polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
MICHAEL FORMANEK  The Rub and Spare Change

MICHAEL FORMANEK
The Rub and Spare Change

Nie będę udawał, że kontrabasista Micheal Formanek jest postacią dobrze mi znaną. Na The Rub and Spare Change zwróciłem uwagę głównie ze względu na skład jego kwartetu, w którym znaleźli się pianista Craig Taborn i saksofonista Tim Berne, oraz uzupełniani przez perkusistę Geralda Cleavera. Okazuje się, że panowie współpracowali już ze sobą przy okazji płyt Berne’a i innych, więc podjęcie kompozycji Formanka powinno się udać. Zwłaszcza, że te podchodzą do akustycznego jazzowego środowiska w sposób, który wydaje mi się całkiem nowoczesny i jest mi bliski – równoprawnie traktujący wszystkich muzyków, przywiązujący uwagę do drobinek dźwięku i ich roli dla brzmienia całego kwartetu, granicę między kompozycją a improwizacją zacierający nie dzięki solowym popisom, a otwartością formy.

Motywy rytmiczne bądź melodyczne wyznaczające strukturę utworów są dość oszczędne, ale wprowadzają ciekawe zmiany wewnątrz numerów i otwierają przestrzeń dla wolnej gry. Tej najwięcej mają Berne, grający tu tylko na alto, oraz pianista Taborn. Wobec otwartości kompozycji i firmowaniu płyty nazwiskiem basisty wydaje się to poniekąd zaskakującym tradycjonalizmem, który jednak się sprawdza, o czym świadczy najlepiej siedemnastominutowa "Tonal Suite". Uwagę zwraca też zwięzłość ekspresji muzyków, którzy unikają zbędnych gestów, zarówno lirycznych, jak i epatujących free jazzem. The Rub and Spare Change to wymagająca uwagi i wynagradzająca ją płyta. Kawał inteligentnego, czujnego grania, w kształcie dość zaskakującym jak na katalog ECM.

[Piotr Lewandowski]