polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
TIN HAT TRIO Book of Silk

TIN HAT TRIO
Book of Silk

Już sama nazwa grupy jest według mnie intrygująca, okładka tajemnicza, ale i jedno i drugie bledną przy muzyce tworzonej przez akordeonistę Roba Burgera, gitarzystę Marka Ortona i skrzypaczkę Carlę Kihlstedt. Instrumentarium grupy umożliwia granie jazzu, folku, muzyki klasycznej albo improwizowanej i tak też właśnie jest w przypadku Tin Hat Trio. Grupa zaczynała w Nowym Jorku, gdzie Kihlstedt była członkiem klasycznej symfonicznej orkiestry, w międzyczasie zajmując się muzyką improwizacyjną, dzięki czemu ma ona na koncie współpracę na przykład z Johnem Zornem i Tomem Waitsem. Pozostali muzycy grali choćby z Billem Frisellem. Nie o ich znajomych jednak chodzi. Tin Hat Trio przeniosło się z Nowego Jorku na drugi koniec Stanów i obecnie reprezentuje tzw. Bay Area, równie prężne środowisko jazzowe. Jednak nazwać "Book of Silk" po prostu płytą jazzową byłoby faux pas. Ta niezwykle delikatna i krucha muzyka buduje mosty między brzmieniami kojarzącymi się z Francją - to przez ten akordeon - nieoczywistym folkiem, jazzem, muzyką współczesną, kameralną, od czasu do czasu pokazując pazury. Żadnego z utworów nie można nazwać piosenką, wszystkie meandrują, kluczą, giną gdzieś w labiryntach szeleszczących gitar, pociągnięć smyczków i rewelacyjnego akordeonu, a jednak wpadają w ucho i są po prostu piękne. Na dodatek, kilkukrotnie aż coś chwyta za serce, gdy słyszymy oniryczne, uśpione i cudne frazy. Co by nie było za słodko, mniej więcej w połowie płyty nadchodzi zwarcie, na horyzoncie pojawia się burza połamanych struktur, co nie dość, że samo w sobie jest atrakcyjne, to jeszcze uwypukla kruche piękno późniejszych kompozycji. Chwilami mam wrażenie, że przenoszę się w lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku - gdy pojawia się trąbka - chwilami, że słucham interpretacji muzyki sprzed lat co najmniej stu, a jednak cały czas między dźwiękami wibruje współczesność. Nie przejawia się ona jednak w banalny sposób, co to, to nie. Rozjaśnienie całości fortepianem rozwiewa chmury zbierające się nieuchronnie nad tą muzyką, a fantastyczne rozplanowanie improwizacji i dyscyplina sprawia, że Tin Hat Trio jest właśnie jazzowym składem. "Book of Silk" to płyta cudowna, instrumentalny majstersztyk zwieńczony genialną kołysanką. Jedyne, czego mogę żałować, to że poznałem ten zespół dopiero dzięki ich czwartej płycie.

[Piotr Lewandowski]