polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
I AM KLOOT Gods and Monsters

I AM KLOOT
Gods and Monsters

Trzeci krążek manchesterskiego tria prezentuje gitarową muzykę, mogącą okazać się ciekawą alternatywą dla brytyjskiego, śmierdzącego wtórnością, rocka.

Płyta I Am Kloot ukazuje się nakładem wytwórni Echo ale równie dobrze znaleźć mogłaby się pod skrzydłami Domino, wpisując się niepozornie w estetykę tegoż labela. Angielskie trio brzmi na nowym albumie przede wszystkim ładnie, serwując melodyjne piosenki z nienatrętnymi gitarami, wypełniając standardowe pojęcie nurtu. Słucha się tego z niewielkim zaangażowaniem, ale i bez zmęczenia, od czasu do czasu przytupując nóżką czy podśpiewując refren za wokalizą Johnny`ego Brumwella. Najwięcej jednak zastrzeżeń pojawia się wobec kompozycyjnej oryginalności, której miejsce zastąpiła gitarowa konwencja. Utwory nadają się do radiowych playlist, do posłuchania w samochodzie, ale do rocka nie wnoszą zupełnie niczego nowego. To po prostu gitarowa muzyka, którą można włączyć przy okazji codziennych czynności, bez większej potrzeby wsłuchiwania się w nią. Choć sympatycznie dla ucha, to jednak nie pozostawia większych wrażeń.

[Tomek Doksa]