polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
THE CATHETERS Howling. It Grows and Grows!!!

THE CATHETERS
Howling. It Grows and Grows!!!

Pochodzący z Seattle kwartet The Catheters bez wątpienia stara się prezentować muzykę wolną od dziedzictwa rodzinnego miasta, co chwilami im się udaje, ale jednak nie jest w stanie wypracować oryginalnego, własnego stylu. Już pierwsze takty otwierającego płytę utworu No Natural Law wywołują u słuchacza reakcję dwojakiego rodzaju: entuzjazm dla intensywności muzyki i lawinę skojarzeń. Przez umysł przebiegają nazwy MC5, The Stooges, Mudhoney a z nowszych rzeczy - The (International) Noise Conspiracy. Podobne jest podejście do muzyki, brzmienie, cala wręcz estetyka. Na dodatek, priorytetem The Catheters jest porwanie słuchacza dynamiką i energią, a nie zaskakiwanie go różnorodnością i wysublimowaniem pomysłów. Dlatego porywają właśnie najszybsze kawałki, takie jak wspomniany No Natural Law, albo Reaction, które dzięki zagęszczeniu zgrzytliwie zagranych partii gitar i zdesperowanemu wokalowi, nie dają nawet okazji do znużenia i wspomnienia inspiracji zespołu. Poza tym, mam wrażenie, że muzycy boją się melodii i lepiej wychodzą im właśnie utwory dynamiczne. Słuchając "Howling . it Grows and Grows!!!" co chwilę ogarnia mnie ambiwalencja: utwory są niby przyjemne, ale w Between the Ceases i My youth zwolnienia tempa sprawiają, że zaczynają się materializować duchy Mudhoney, gdzie indziej znowu zaglądają Szwedzi z The (International) Noise Conspiracy - szczególnie wokal jest podobny. To jedna strona medalu. Druga jest taka, że w tej stylistyce, The Catheters czują się bardzo dobrze i grają zupełnie profesjonalnie, dynamicznie, bez zarzutu. Zatem jeżeli nie przeszkadza wam opisana wyżej skala podobieństw i odpowiadają wam te klimaty, można po tę płytę śmiało sięgnąć, znajduje się na niej bowiem solidna porcja energicznej muzyki. Jeżeli ktoś jest zawiedziony ostatnim albumem The (International) Noise Conspiracy, albo tęskni za młodzieńczymi dokonaniami Mudhoney, na pewno poprawi sobie humor tą płytą. Jednak słuchacz nieobeznany z opisanymi klimatami, powinien raczej sięgnąć po protoplastów gatunku, ponieważ The Catheters przyrządzają swoje danie sprawnie, ale jednak na podstawie książki kucharskiej, a nie dzięki wyobraźni i własnego smaku. A szkoda, szczególnie, że najodważniejszy na płycie utwór Red Flags to White, przynoszący zaskakujące zmiany tempa i stylistyki, nie wywołujący klarownych asocjacji, jest zarazem najciekawszym. Podobnie rzecz ma się z Magnus Died. The Catheters wydają się w Sub Pop i są jednym z niewielu zespołów bezpośrednio odwołujących się do tradycji tej wytwórni, dzięki której świat poznał muzykę z Seattle. To jednak za mało na to, by "Howling . it Grows and Grows!!!" pozostało w pamięci na długo.

[Piotr Lewandowski]