polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Eloïse Decazes & Eric Chenaux / Norberto Lobo & Eric Chenaux  La Bride / The Byre

Eloïse Decazes & Eric Chenaux / Norberto Lobo & Eric Chenaux
La Bride / The Byre

Eric Chenaux gościł już na naszych łamach przede wszystkim ze względu na swoją działalność solową, chociaż udzielał się także w wielu składach już dwie dekady temu. W rozmowie na łamach Popup po swojej ubiegłorocznej wizycie w Polsce wspominał, że planuje kolejne solowe wydawnictwo, ale wcześniej ukazały się dwie inne płyty, które nagrał w duetach. Pierwsza, La Bride powstała z szansonistką Eloïse Decazes, której Kanadyjczyk akompaniuje na gitarze. Oczywiście w swoim charakterystycznym stylu, zniekształcając jej brzmienie, budując wodnisty klimat, ale jednocześnie sugestywny i prosty. Decazes zagłębia się w folk i muzykę tradycyjną, ale jednocześnie nie próbuje muzyki odtwarzać; raczej buduje swoją własną wariację na temat tradycji. Wcześniej sięgała po kompozycje Luciano Berio, improwizowała hymny z Le Ton Mité czy grała w zespole ARLT. Tym razem jest swego rodzaju współczesnym rekonstruktorem - wygrzebany dorobek ukazuje w nowym świetle. Chenaux ze swoją charakterystyczną manierą gra do jej wokaliz - w zelektryfikowanej i uwspółcześnionej wersji, jednocześnie z wyczuwalnymi naleciałościami baileyowskimi. Razem zastanawiają się jak folk mógłby brzmieć, ale też próbują odczarować jego aurę, aranżując znalezione piosenki na głos i gitarę, oba w bardzo mocno odchodzącej od normy wersji.

Chenaux pojawia się też na drugim albumie z portugalskim gitarzystą, Norberto Lobo. Obaj wykorzystują instrument podobnie, zniekształcają jej brzmienie, nadają jej inny wymiar i barwę. “Czasem patrzymy na pewne kwestie z innej strony” mówi o tej współpracy Chenaux. Obaj multiplikują dźwięk, wychodząc poza możliwości instrumentu. Gitara akustyczna przeplata się z elektryczną, Chenaux swoją preparuje, całość uzupełniają ornamentami elektroniki. Brzmieniowo również nasuwają się skojarzenia z folkiem, w końcu instrument nie raz bliski jest brzmieniu skrzypiec. Nawzajem obaj ze sobą dialogują, dzięki czemu często kompozycje mają otwarty charakter. Chenaux w rozmowie z Popup opowiadał o rozwlekłości pomiędzy improwizacją i eksperymentem, a piosenką - tym jak dojrzewa, zmienia się w obliczu czasu. The Byre wydaje się nieustającą próbą działania w kierunku okiełznania instrumentu, próbowania go, ale też umiejscowienia w kontekście drugiego muzyka, barwnego eksplorowania podobnej tradycji w inny sposób. To także popis kontrastów - po zelektryfikowanym “The Gambel” następuje wyciszony, akustyczny “The Conch”, w którym zmienia się nastrój i forma, a cała gitarowa otoczka przedstawiona jest w najczystszej postaci. Dwójka gitarzystów dojrzale czerpie z wpływów jazzu, bluesa, nadając im własny koloryt, a także przefiltrowując przez możliwości swoich instrumentów. Brzmią tajemniczo i odświeżająco, pokazują możliwości instrumentu i jego głęboki potencjał.

[Jakub Knera]