polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Le Fruit Vert Paon Perdu

Le Fruit Vert
Paon Perdu

Piosenkowe odkrycie roku, a może i nawet ostatnich lat. Marie-Douce St-Jaques i Andrea-Jane Cornell pod szyldem Le Fruit Vert nagrywają już wspólnie drugą płytę, ale wcześniej jedna z nich współtworzyła Pas Chic Chic, w którym grała z współtwórcą Jerusalem in My Heart czy muzykami Godspeed you! Black Emperor, a druga angażuje się w projekty awangardowe z mocnym naciskiem na słowo mówione bądź śpiewane. Przejdźmy jednak do rzeczy: Paon Perdu jest swoistą podróżą przez tradycję piosenki francuskiej, a jednocześnie formą wyimaginowanej bajki, niezwykłego filmu. To bardzo obrazowa muzyka, a jednocześnie na swój sposób przebojowa. Wspaniałe są wokale obu artystek, a zręczne budowanie ścieżki dźwiękowej do ich popisu sprawia, że mamy do czynienia z kapitalnym albumem. Elektronika miesza się tu z oldskulowo brzmiącym akordeonem, syntezator świetnie punktuje utwory, ale jednocześnie buzuje w tle, tworząc w instrumentalnych częściach frapującą warstwę muzyczną. Może i Paon Perdu można byłoby zaliczyć w ramy alternatywnego popu, ale dwie kanadyjskie artystki pewnie nawet do tego miana nie pretendują. Tyle, że ich muzyka spełnia ku temu wszelkie wymogi. Utwory są przebojowe, nie nudzą i nie powielają sprawdzonych patentów. Le Fruit Vert budują swój mikroświat, w obrębie, którego opowiadają historie, tworzą barwny soundtrack, którego poszczególne części nie zamykają się w radiowych formatach. Piosenki mają złożone formy, pomimo sympatycznych, wpadających w ucho melodyjek. To zespół otwarty, wymijający się prostym, piosenkowym strukturom, a jednocześnie awangardowo czerpiący z różnych wpływów. Efektem jest płyta ujmująca, bogata dźwiękowo i chwytliwa, a jednocześnie z intrygującym, baśniowym klimatem, oniryczna. Piękna.

 

 

[Jakub Knera]