polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Osees
Klub Tama | Poznań | 13.07.22

John Dwyer i spółka już po raz siódmy zmienili nazwę swojego projektu. Osees oficjalnie funkcjonuje od 2020 roku, ale na koncertach w ramach europejskiej trasy Kalifornijczycy zaprezentowali przekrojowy materiał z ponad dwóch dekad istnienia grupy. 100-minutowy występ obejmował ponad dwadzieścia pozycji, a kwintet z prawie trzydziestu swoich płyt zmieścił utwory z przynajmniej dziesięciu.
Z przedstawionego tego wieczoru repertuaru najlepiej wypadły kompozycje najmocniejsze, wykorzystujące siłę uderzenia dwóch perkusji oraz te najbardziej psychodeliczne, a więc „Chem-Farmer / Nite Expo”, „The Dream”, „Sticky Hulks”, „Withered Hand” oraz „The Static God”. Oczywiście nie mogło zabraknąć miejsca na utwory luźniejsze, takie jak choćby „Tidal Wave”, „Web” czy „The Daily Heavy”. Głośne, noise'owe partie wybrzmiały wprost imponująco, a świetnie ułożona setlista perfekcyjnie regulowała napięcie oraz dużą intensywność wykreowaną przez fantastyczny duet Paul Quattrone - Dan Rincon.

Tym bardziej ogromny szacunek dla organizatorów i zespołu, że oba polskie koncerty z łączną frekwencją na poziomie 40% w ogóle doszły do skutku. W poznańskiej Tamie zjawiło się tylko jakieś 200-230 osób, a organizator przekazał, że dzień wcześniej w Warszawie sprzedano tylko około 500 biletów. Fajnie, że nikt tego nie odwołał bo było to jedno z najciekawszych koncertowych wydarzeń tego lata (dla porównania tydzień temu w Berlinie był sold out w sali na 1500 osób).

[Dariusz Rybus]

[zdjęcia: Ewelina Kwiatkowska, Dariusz Rybus]

Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Ewelina Kwiatkowska]
Osees [fot. Dariusz Rybus]