polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Exoteric Continent  Protecciò

Exoteric Continent
Protecciò

Jednym z największych objawień 2016 roku był Exoteric Continent. Hiszpan Arnau Sala Saez nagrywający dla nowojorskiego Hospital Productions, na którego czele stoi Dominick Fernow, z każdym kolejnym wydawnictwem budził coraz to większe uznanie, ale dopiero jego ostatnie dzieło pt. Protecciò przyniosło mu szerszy rozgłos.

Siedem nowych, doskonale zbalansowanych, utrzymanych w minimalistyczno-abstrakcyjnej estetyce utworów porywa i ekscytuje, kreując niebywale głęboką, poruszającą i pełną niespodzianek przestrzeń. Album w niezwykle płynny sposób łączy cztery różne gatunki, wywołujące nieco skrajne, ale tylko pozytywne skojarzenia. 

Całość rozpoczyna bardzo rozbudzający i wzmagający koncentrację „Línia Ocular”, który w swoim acidowym i psychodelicznym klimacie nawiązuje do najlepszych fragmentów EX Plastikmana. Oparty na jednostajnych drumach, pulsujących migawkach oraz pojawiających się co jakiś czas szelestach, zawieszony w jednym punkcie utwór perfekcyjnie zapada się dopiero wraz z otwarciem pełnego wysublimowanej dynamiki „Moviment”. Wybijanki, trzaski, wcięcia idealnie potęgują narastające poczucie napięcia oraz lekkiego niepokoju, stanowiąc jednocześnie optymalną zapowiedź dla najbardziej radykalnego w zestawie „Supersimétric”. Natarczywe plamy basu, wzbogacane z każdą kolejną sekundą o nowe składniki, przerywniki oraz pauzy, stają się źródłem dość neurotycznych doznań, po których kataloński producent zanurza słuchacza w następnej, tym razem ambientowej, cudownie wyciszającej części wydawnictwa (czwarty „Col.lecciò”). Kołyszące się w oddali echa, przenikliwe pętle oraz delikatnie nasilające się retrospekcje w swojej majestatyczności hipnotyzują. To najbardziej poruszający moment całej produkcji. Z bezkresnej utopii odprężenia wydobywają się następnie psychodeliczne i zarazem niebywale orzeźwiające elementy rozluźniającego i bardzo energetycznego „Existéncia De Patrons”. To nagłe przebudzenie w przemyślany sposób prowadzi do ostatniej odsłony krążka. Schizofreniczne wejście najlepszego na płycie „Intenciò”, jego spiralny pisk, przyklaski, podbicia oraz pluski tworzą niesamowicie acidową otchłań, która z miejsca przywołuje na myśl manierę samej Heleny Hauff. Całość zamyka intensywny, pozostający w twistowym klimacie, pełen mikromotywów oraz drumowo-basowej ofensywy, rewelacyjny „Sistema De Sìmbols”.

Protecciò, oprawione szatą graficzną autorstwa Fernowa, to jeden z głównych kandydatów do tytułu elektronicznej płyty roku 2016. Exoteric Continent wyrasta zaś nie tylko na czołowego reprezentanta Starego Kontynentu, ale i jednego z najciekawszych przedstawicieli w ogóle w katalogu Hospital, którego reprezentują tak renomowani wykonawcy i producenci jak Prurient, Ron Morelli, Cold Cave, Vatican Shadow czy Wolf Eyes.

[Dariusz Rybus]