polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

The Dillinger Escape Plan
Columbia Theater | Berlin | 10.02.17

Chyba każdemu, przynajmniej raz w życiu, zdarzyło się zamiast zamówionego ulubionego drinka, otrzymać szklankę z dwunastoma kostkami lodu, odrobiną soku i jeszcze mniejszą odrobiną procentów. Taka sytuacja potrafi rozczarować i taki właśnie był wczorajszy koncert The Dillinger Escape Plan, który odbył się w ramach pożegnalnej trasy zespołu w berlińskim Columbia Theater.

Bez mocy, bez smaku, bez efektu, bez wyczucia. Zimny, sztampowy, formalnie zaistniały i tyle. Dobrze rokujące otwarcie („Prancer”, „Limerent Death”, „Panasonic Youth”), świetnie dobrany bis („Sunshine the Werewolf”, „43% Burnt”) i dosłownie trzy utwory pomiędzy („Farewell, Mona Lisa”, „Low Feels Blvd” oraz „Hero of the Soviet Union”) to o wiele za mało, jak na kogoś, kto przez 20 lat intensywnie pracował na status legendy. Druga połowa setu wypadła marnie lub co najwyżej średnio. Greg Puciato, dziwacznie wystylizowany w fikuśne ciuchy jakby z kolekcji Kanye Westa, wokalnie skompromitował się kilka razy. Najmocniej przy „Nothing to Forget”, „One of Us Is the Killer”, a zwłaszcza przy „Mouth of Ghosts”. Wydobywane jęki, piszczenie, zachrypnięte gardło oraz przyjmowane przez niego pozy budziły ogromne niedowierzanie. Keybordowe popisy Bena Weinmana, jego hiciorskie zagrywki, do tego chóralnie odśpiewane przeboje typu „Black Bubblegum”, „Milk Lizard” czy z ostatniej płyty "Symptom of Terminal Illness" pozwoliły poczuć się jak na występie przeciętnych nu metalowców, nie zaś na pożegnalnym koncercie pionierów matematycznego uderzenia.

Ekstraktu owej matematyki, gatunkowego eklektyzmu, niezwykłej i niespotykanej nigdzie indziej zadziorności, tzw. pierdolnięcia, z każdą kolejną trasą delikatnie ubywało, ale TDEP 2017 to już zwykłe i przesadzone rockowisko, nic ponadto. Po najgorszej płycie Amerykanów, przyszedł najgorszy ze wszystkich dotychczas widzianych koncertów grupy z New Jersey, a w naszej redakcji od 2003 roku uzbierało się ich sporo. Szkoda.

[tekst: Dariusz Rybus]

[zdjęcia: Ewelina Kwiatkowska, Dariusz Rybus]

The Dillinger Escape Plan - Greg Puciato [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Liam Wilson [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Ben Weinman [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Kevin Antreassian, na drugim planie Liam Wilson [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Greg Puciato [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Liam Wilson [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Greg Puciato [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Liam Wilson [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Greg Puciato [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Greg Puciato + Ben Weinman [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Greg Puciato [fot. Ewelina Kwiatkowska]
The Dillinger Escape Plan - Greg Puciato [fot. Ewelina Kwiatkowska]
 
The Dillinger Escape Plan - Ben Weinman [fot. Dariusz Rybus]