polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Eisberg UAI

Eisberg
UAI

Cieszy, że po fali laptopowych twórców, coraz więcej osób zabiera się za tworzenie muzyki metodami analogowymi, a przynajmniej częściowo. Bo po pierwsze, otwiera to na nowe eksperymenty i pomysły, a po drugie, jest zwyczajnie ciekawsze, podkreśla pierwiastek ludzki, przypadek, a nie odhumanizowane i szczegółowo zaplanowane kompozycje stworzone na laptopie. 

UAI Eisberga bazuje na nagraniach z taśm magnetofonowych różnej jakości, uzupełnionych o analogowe sekwencery, instrumenty, korg monotron i yamaha yq10. Te mikroinstrumenty, tworzą muzykę przestrzenną, momentami wręcz kosmiczną, w której dominują ambientowo-dronowe tła poprzetykane dźwiękowymi interwencjami, wprowadzającymi koloryt. Część ścieżek powstała na komputerze, ale razem tworzą fantastyczną i wciągającą opowieść. Futurystyczny soundtrack pełen detali i niepokojących zwrotów akcji – od tych narastających i obezwładniających jak otwierający „Var” po te hipnotyzujące i bardzo nieoczywiste jak błyszczący i wciągający „Pools”. Jest to jednocześnie posklejane w taki sposób, że brzmi płynnie. Słychać, że Eisberg ciągle kształtuje swój język, ale pomysłów mu nie brakuje, także wtedy, gdy wkracza na obszar eksperymentalnego techno. Jednocześnie to muzyka przyjemna do słuchania, która wchłania i pozwala się zgubić. 

[Jakub Knera]