polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Żółte Kalendarze The Best Of

Żółte Kalendarze
The Best Of

Strasznie nieskładna, a jednocześnie wciągająca płyta. The Best of odczytuję z resztą jako zlepek najlepszych pomysłów. Dyskotekowy „Ryk Syreny” ma posmak disco z lat osiemdziesiątych, ale ten klimat retro w 2016 roku brzmi wspaniale i moim zdaniem to jeden z najciekawszych kawałków ostatnich lat. „Bitelsi” to ukłon w stronę big bitu, „Askana” to model na łączenie syntezatorowej elektroniki i zawadiackich riffów. Kontrastuje z nimi najbardziej melancholijny i romantyczny na płycie „Potem”, w którym fantastyczny klimat nadaje wokal Magdy Turłaj. Żółte Kalendarze to taki trochę zespół żart, ale jednocześnie poważny, to trochę zgrywa z grania muzyki i budowania jej na zasadzie kolażu, ze zlepków pomysłów i różnych stylistyk muzycznych. Ale to również umiejętne budowanie nieoczywistych przebojów, łączenia znanych na polskim rynku patentów (bo ile razy nie wpadnie nam do głowy myśl „gdzieś już to słyszałem”?) w ożywczej i zachęcającej formule. Wreszcie, to muzyka tworzona na luzie i z przymrużeniem oka, a jednocześnie w pełni przez to autentyczna. Nie ma tu silenia się na eksperymenty, a praktycznie co drugi kawałek odnalazłby się na playliście radiowej. Stąd tytuł tej muzycznej kompilacji jako „zbiór najlepszych” wcale nie jest tak bardzo pozbawiony sensu.

[Jakub Knera]