polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Fire!
Cafe Kulturalna | Warszawa | 26.07.16

Zapowiadano burzę, więc koncert Fire! zamiast przed Kulturalną odbył się w środku. Burza nie przyszła, ludzi było mnóstwo, gorąc był piekielny. Ale za to nagłośnienie było doskonałe, myślę, że na zewnątrz ciężko byłoby wyciągnąć tak mocne barwy i energię, także z publiczności. Koncert wypełnił głównie materiał z ostatnich dwóch płyt Fire! w trio, przy czym numery z She Sleeps były zagrane z prądem. To był jeden z najlepszych koncertów Fire!, jakie widziałem - potężny, intensywny, kapitalnie wykorzystujący ładunek, jaki tkwi w połączeniu repetycji, oszczędności środków i piorunującej mocy poszczególnych instrumentów. To nie było zaskoczenie - to wiemy, ale w bezpośrednim kontakcie zawsze to sedno Fire! robi wielkie wrażenie. Zaskoczeniem była dla mnie frekwencja i żywiołowość reakcji - dawno nie byłem w Kulturalnej na koncercie z takim tłumem ludzi, do tego stopnia, że z przeciskania się pod scenę celem zrobienia zdjęć zrezygnowałem i wystarczyły mi dwa przez otwarte okno.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Fire! [fot. Piotr Lewandowski]
Fire! [fot. Piotr Lewandowski]