polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

ATP 2.0 curated by Stewart Lee
Pontins | Prestatyn | Walia | 15-17.04.16

Choć reaktywacje są jednym z leitmotive’ów ostatniej dekady w muzyce, nie spodziewałem się, że ATP po ledwie dwóch latach od festiwali End of an Era, niby ostatnich w klasycznej formule, wróci do nich w nowym miejscu, walijskim Prestatyn. Zwłaszcza po organizacyjnych i finansowych katastrofach w międzyczasie. ATP 2.0 pod kuratelą angielskiego komika Stewarta Lee było moją pierwszą wizytą w Prestatyn i na pewno ostatnią wizytą na ATP. To było po prostu ostatnie ATP, już nie ma ratunku. Kolejny festiwal, pod kuratelą Drive Like Jehu, został najpierw przeniesiony do Manchesteru, a następnie odwołany. Na tym, który się odbył, nie pojawił się np. John Cale, a pogłoski o niezapłaconych gażach i niedotrzymanych obietnicach krążyły wśród publiczności, czasem także artystów. Post-factum nabiera to jednak większego znaczenia niż miało na miejscu, bo na miejscu był to jednak bardzo dobry festiwal.

Stewart Lee, kurator ostatni , okazał się jednym z najlepszych kuratorów, jakich festiwale przeżyłem. Przygotował program przemyślany, o kilku głównych wątkach – post-punk, psychodelia, brytyjski folk, improwizacja i eksperyment – i w dużej mierze wolny od typowych dla ATP propozycji programowych. Wyjątkowo silnie brytyjski i mocno nie-londyński, co się bardzo dobrze sprawdziło. To był festiwal pełen świetnej muzyki i skłaniający do myślenia, a programowe koncepcje Lee nie tylko się sprawdziły, ale też w miarę trwania festiwalu nabierały coraz większego sensu. Chapeau bas.

Post-punk to charakterystycznie brytyjska rzecz, to znaczy brytyjskie kapele czują go wyjątkowo dobrze. I dobrze jest ich koncerty oglądać w UK. Nareszcie zobaczyłem koncert The Fall, który mi się autentycznie podobał – choć Mark E. Smith w pewnym momencie za pomocą dwóch mikrofonów tak jakby nalewał z butelki do kieliszka, to jednak wypadł dużo lepiej niż na festiwalowych koncertach w ostatnich kilku latach, a to pociągnęło cały zespół. Świetnie zagrali Sleaford Mods – Williamson był ekspresyjny i w punkt, Fearns trzymał piwo jak żaden inny didżej na świecie. W ich przypadku zobaczenie koncertu w UK było szczególnie ciekawe. Bardzo fajnie wypadła też młoda grupa Shopping, tyle post- co dance-punkowa. Absolutnie rewelacyjni byli The Ex. Nie widziałem jeszcze słabego koncertu tej kapeli, ale ten był jednym z najlepszych – wybuchowy, rozedrgany, żywiołowy. Zresztą, The Ex na ATP zawsze grali rewelacyjnie. Bardzo dobrze zagrali też The Bellrays, choć wrzucanie ich do punkowego worka byłoby uproszczeniem – gdy dotarłem na ich koncert po The Fall akurat pastwili się nad „Whole Lotta Love”, o soulu w ich muzyce jest ciągle mnóstwo. Nie widziałem ich dziesięć lat i Lisa Kekaula zdała się równie charyzmatyczna jak wtedy.

W psychodelicznym filarze najbardziej podobał mi się koncert The Heads, mocny, trochę odlotowy, trochę agresywny, z wyrazistym brzmieniem. To dobry powrót, podobnie jak Loop, z którymi Heads dzielą teraz basistę. Do koncertów Bardo Pond ostatnio nie mogę się przekonać, wszystko jest niby jak należy, ale jakoś nie bierze. Wrażenie zmarnowanej okazji pozostawił Roky Erickson z muzyką 13 Floor Elevators. Piosenki były, ale brzmienie nie do końca – uproszczone, zredukowane do rockowego trzonu nie miało tego kwasowego komponentu dawnych nagrań. Brytyjczycy z Wolf People zagrali bliżej art rock folkowych lat 70-tych, miło, ale bez szału.

Brytyjskiego, szeroko rozumianego folku, było sporo i to był jeden z głównych motywów festiwalu. Podobnie jak w przypadku Sleaford Mods, ważne było miejsce – gdzie indziej Richard Youngs mógłby rzucić, że za chwilę będzie grał „hity”, a publiczność zgłaszałaby mu utwory i pomagała w przypomnieniu sobie tekstów? Sam Youngs świetnie ten folkowy wątek wyczuł i zagrał de facto a capella, dwa razy tylko delikatnie wspomagając się gitarą. Obronił się. Odwrotne proporcje i dwa utwory a capella miał Richard Dawson. Przyznam, że nie znałem wcześniej tego muzyka z Newcastle, który zgromadził istny tłum. To bardzo brytyjska, czy wręcz angielska muzyka, ale na żywo porywająca – zagrana na granicy wyplucia płuc i zerwania strun. Dla brytyjskiego kompletu, w programie był też Szkot Alasdair Roberts i Walijczycy z Datblygu (to akurat bardziej post-punk), ale niestety nie udało mi się ich zobaczyć – z folkowego filaru zobaczyłem najmniej.

Z eksperymentalno-improwizacyjnego natomiast chyba najwięcej. W około-jazzowej improwizacji największe wrażenie zrobił na mnie (i sądząc po owacjach, chyba nie tylko na mnie) koncert tria Evan Parker / John Russell / John Edwards. To był genialny koncert – to co najlepsze w brytyjskiej, intelektualnie improwizującej scenie, plus wycieczki w stronę hałasu i abstrakcji. Coś wspaniałego. Bardzo dobre były też koncerty dwóch duetów z udziałem gitarzystów The Ex: eksperymentujący z brzmieniem, sonorystycznie frapujący duet John Butcher + Andy Moor, oraz frywolny, szalony duet Terrie Ex + Han Bennink. Kapitalne było wokalne trio Scatgobs, czyli już legendarny Phil Minton i dwóch o pokolenie młodszych muzyków, Dylan Nyoukis i Luke Poot. Była i powaga, i humor, i filmowość i abstrakcja. Atmosferę angielskiej improwizującej sceny uzupełniała Gina Southgate, malująca na żywo w trakcie koncertów, zarówno tych improwizowanych, jak i innych (np. The Ex i The Fall). Elektroakustyczny duet David Toop + Tania Chen zagrał niezbyt charakterystycznie. Nie podobała mi się, jak zwykle, Sun Ra Arkestra. Niestety jest to kuglarstwo. Pewien niedosyt pozostawił krótki koncert The Necks – był w porządku, ale bez tego czegoś. To w praktyce był pierwszy koncert całego festiwalu, ale Necks to nie jest muzyka na rozpoczynanie, raczej na zwieńczenie dnia. Na początek niedzieli zagrali Boredoms – ich popołudniowe koncerty to taka fajna tradycja ATP. Powód tak wczesnych godzin ich występów jest chyba pragmatyczny – rozstawienie ich instrumentarium jest czasochłonne. Tym razem Boredoms zagrali w trio, był to ich najmniej spektakularny koncert, jaki widziałem. Bez gitar, oparty o dźwięki perkusyjne, dźwięczne drgania metalowych prętów i elektroniczne spazmy. Koncert był skonstruowany jako suita, z typowym dla nich dążeniem do narastającego powtarzania motywów i jak na nich nie był długi – trochę powyżej godziny. Nie było więc dłużyzn, które zdarzały się na ubiegłorocznym koncercie prawie 100-osobowego projektu w Londynie, ale nie było też spektakularnej mocy Boadrum czy składu na 15 gitar z 2012 roku. Na tym ATP żaden zespół nie miał zaplanowanych dwóch koncertów, ale Ex-Easter Island Head drugi zrobili sobie sami. Pierwszy zagrali w piątek, prezentując materiał z (nadal) nadchodzącej płyty Twenty Two Strings, lekko zmodyfikowany w porównaniu do ubiegłorocznych koncertów (lepszy finał, zakończenie najbardziej wybuchowym i przebojowym motywem). Zabrzmieli fantastycznie. Drugi koncert zagrali w niedzielę o 12 na balkonie jednego z domków – kompozycja musiała być nieco okrojona, bo muzycy nie mieli możliwości przemieszczania się po swej quasi-scenie, brzmienie z wzmacniaczy tłumionych balkonem w dużym stopniu zależało od tego, gdzie się stało, ale był to świetny występ i piękny moment. Który nie mógł się wydarzyć gdzie indziej, bo tylko na ATP może się okazać, że nagle w domku obok jeden z zespołów zaczyna koncert. Czy raczej mogło się wydarzyć, bo tym razem ostatnie ATP jest już na pewno za nami.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Sleaford Mods [fot. Piotr Lewandowski]
Sleaford Mods [fot. Piotr Lewandowski]
Sleaford Mods [fot. Piotr Lewandowski]
The Fall [fot. Piotr Lewandowski]
The Fall [fot. Piotr Lewandowski]
The Fall [fot. Piotr Lewandowski]
The Ex [fot. Piotr Lewandowski]
The Ex [fot. Piotr Lewandowski]
The Ex [fot. Piotr Lewandowski]
The Ex [fot. Piotr Lewandowski]
The Ex [fot. Piotr Lewandowski]
Shopping [fot. Piotr Lewandowski]
Shopping [fot. Piotr Lewandowski]
Shopping [fot. Piotr Lewandowski]
The Bellrays [fot. Piotr Lewandowski]
The Bellrays [fot. Piotr Lewandowski]
ATP 2.0 curated by Stewart Lee [fot. Piotr Lewandowski]
The Heads [fot. Piotr Lewandowski]
The Heads [fot. Piotr Lewandowski]
The Heads [fot. Piotr Lewandowski]
Bardo Pond [fot. Piotr Lewandowski]
Bardo Pond [fot. Piotr Lewandowski]
Bardo Pond [fot. Piotr Lewandowski]
Roky Erickson [fot. Piotr Lewandowski]
Roky Erickson [fot. Piotr Lewandowski]
Roky Erickson [fot. Piotr Lewandowski]
Wolf People [fot. Piotr Lewandowski]
Wolf People [fot. Piotr Lewandowski]
Richard Youngs [fot. Piotr Lewandowski]
Richard Youngs [fot. Piotr Lewandowski]
Richard Dawson [fot. Piotr Lewandowski]
ATP 2.0 curated by Stewart Lee [fot. Piotr Lewandowski]
Evan Parker / John Russell / John Edwards [fot. Piotr Lewandowski]
Evan Parker / John Russell / John Edwards [fot. Piotr Lewandowski]
Evan Parker / John Russell / John Edwards [fot. Piotr Lewandowski]
Evan Parker / John Russell / John Edwards [fot. Piotr Lewandowski]
John Butcher + Andy Moor [fot. Piotr Lewandowski]
John Butcher + Andy Moor [fot. Piotr Lewandowski]
John Butcher + Andy Moor [fot. Piotr Lewandowski]
Terrie Ex + Han Bennink [fot. Piotr Lewandowski]
Terrie Ex + Han Bennink [fot. Piotr Lewandowski]
Terrie Ex + Han Bennink [fot. Piotr Lewandowski]
Gina Southgate [fot. Piotr Lewandowski]
Scatgobs [fot. Piotr Lewandowski]
Scatgobs [fot. Piotr Lewandowski]
Scatgobs [fot. Piotr Lewandowski]
Scatgobs [fot. Piotr Lewandowski]
David Toop + Tania Chen [fot. Piotr Lewandowski]
David Toop + Tania Chen [fot. Piotr Lewandowski]
Sun Ra Arkestra [fot. Piotr Lewandowski]
Sun Ra Arkestra [fot. Piotr Lewandowski]
Sun Ra Arkestra [fot. Piotr Lewandowski]
The Necks [fot. Piotr Lewandowski]
The Necks [fot. Piotr Lewandowski]
The Necks [fot. Piotr Lewandowski]
Gina Southgate [fot. Piotr Lewandowski]
Boredoms [fot. Piotr Lewandowski]
Boredoms [fot. Piotr Lewandowski]
Boredoms [fot. Piotr Lewandowski]
Boredoms [fot. Piotr Lewandowski]
Ex-Easter Island Head [fot. Piotr Lewandowski]
Ex-Easter Island Head [fot. Piotr Lewandowski]
Ex-Easter Island Head [fot. Piotr Lewandowski]
Ex-Easter Island Head (chalet show) [fot. Piotr Lewandowski]
Ex-Easter Island Head (chalet show) [fot. Piotr Lewandowski]
Ex-Easter Island Head (chalet show) [fot. Piotr Lewandowski]
Ex-Easter Island Head (chalet show) [fot. Piotr Lewandowski]
Gina Southgate [fot. Piotr Lewandowski]
ATP 2.0 curated by Stewart Lee [fot. Piotr Lewandowski]