polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Haronim Haronim

Haronim
Haronim

W przypadku tego albumu nie da się pominąć kontekstu. Pamiętam rok 2013, kiedy podczas Warsaw Summer Jazz Days Jerzy Mazzoll zagrał Święto Wiosny Igora Strawinskiego w towarzystwie Zdzisława Piernika i składu złożonego z bardzo młodych, utalentowanych instrumentalistów. Wśród nich był perkusista Konrad Chyl, obiecujący muzyk eksperymentalny i animator sceny improwizowanej. Był to pierwszy i ostatni raz, kiedy widziałem go na scenie. Chyl w 2009 roku nawiązał współpracę z lubelskim raperem Bartoszem Sobalą aka Anonimem. Wysłał mu wówczas bity, ale powstał tylko jeden kawałek „Opcja”, którego nie powstydziłby się amerykański Dalek. Jak deklaruje Sobala, część podkładów po prostu go przerosła. Konrad Chyl popełnił samobójstwo 20 września 2013 roku, miał 29 lat. Płyta Haronim to powrót Anonima do bitów zmarłego kolegi, do muzyki, która po nim pozostała.

Album składa się z dwóch części – pierwsza to 6 utworów napisanych do oryginalnych podkładów Chyla, druga to remiksy, za które odpowiadają kolejno: 1988, Łukasz Szulc, Tomasz Młynarski, Wojciech Kucharczyk i Rwetes. Trudno słuchać tego materiału inaczej niż przez pryzmat towarzyszącego jej tragicznego kontekstu, bez którego być może projekt nigdy nie doczekałby się kontynuacji. Niemniej zarówno muzyka Konrada Chyla, jak i rap Anonima niosą ze sobą bardzo dużo stricte estetycznych wartości. Oszczędne, surowe bity, często bazujące na sonorystyce instrumentów perkusyjnych, znakomicie komponują się z abstrakcyjnymi, unikającymi dosłowności tekstami i charakterystyczną, rwaną, nerwową artykulacją Anonima. Zaledwie 6 utworów pokazuje jak duży potencjał miał ten projekt, jak bardzo był otwarty na eksperyment, co doskonale dopełniają kreatywne remiksy, choć też zachowują szacunek dla oryginałów. Niestety Konrad Chyl już nigdy ich nie usłyszy. Płyta w warstwie lirycznej pełna jest smutku po stracie, ale zaprezentowanego w sposób niebanalny, subtelny, daleki od sentymentalizmu w obliczu brutalnej rzeczywistości. Anonim to raper niezwykle obiecujący i pozostaje mieć nadzieję, że będzie tworzył dalej.

Płyta jest dostępna do pobrania za darmo na stronie lubelskiej Fundacji Kaisera Söze.

[Krzysztof Wójcik]