polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Fire!
Pardon To Tu | Warszawa | 14.09.15

Dwudniowe rezydencje w Pardon mają to do siebie, że drugiego dnia zespoły bywają nieco zmęczone. Tak też było w przypadku Fire!, ale im to nie zaszkodziło. Nawet można powiedzieć, że ich opartej o repetycje i groove sekcji muzyce powolne tempa bardziej służą. Dlatego otwarcie koncertu utworem z Without Noticing było bardzo dobrym pomysłem, lepszym niż free jazzowe otwarcie dzień wcześniej. Moim zdaniem puszczanie oka w stronę The Thing nie jest optymalną ścieżką dla Fire!, funkowe wtręty w środkowej części koncertu były lepszym sposobem na podkręcenie tempa przy zachowaniu charakterystycznego rysu zespołu. Słuchanie Gustafssona od lat ma dla mnie nieco paradoksalny wymiar - odbiór jego gry zależy od kontekstu. Sekcja Fire! jest obecnie moim ulubionym kontekstem. Bardzo dobry koncert zespołu, który w pierwszych latach działalności bywał w Polsce (jak na składy Matsa) zaskakująco rzadko, teraz pojawia się niemal regularnie - i bardzo dobrze.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Fire! [fot. Piotr Lewandowski]
Fire! [fot. Piotr Lewandowski]
Fire! [fot. Piotr Lewandowski]
Fire! [fot. Piotr Lewandowski]
Fire! [fot. Piotr Lewandowski]
Fire! [fot. Piotr Lewandowski]