polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Felix Kubin Chromdioxidegachtnis

Felix Kubin
Chromdioxidegachtnis

Felix Kubin już dawno wykroczył poza ramy bycia muzykiem, stając się multimedialnym twórcą, zajmującym się zarówno komponowaniem muzyki współczesnej, popu przeglądającego się w krzywym zwierciadle, ale też słuchowisk czy sound-artowych instalacji. Chromdioxidegachtnis to niespodzianka, paczka, na swój sposób instalacja. Bo jak inaczej nazwać wydawnictwo w którym znajduje się zarówno kaseta magnetofonowa, płyta jak i książeczka, dedykowane nośnikowi muzycznemu, który prawdopodobnie jak żaden inny w XX wieku wpłynął na przemysł muzyczny? To ciekawe zwłaszcza z perspektywy revivalu jakie kasety przechodzą teraz, gdy obok winyli stają się czymś na kształt artefaktów, o gorszej jakości, ale także fajnymi małymi gadżetami, zmaterializowaną formą muzyki.

Kubin snuje opowieść o fenomenie tego nośnika, do czego wprowadzają dwa teksty – opowiadają o historii kasety, jej możliwościach, mobilności i szansy dla słuchaczy, którzy mogli stać się twórcami, nośnikiem informacji, przy nagrywaniu tego co było dostępne w przestrzeni publicznej, ale też przy przegrywaniu kolejnych audycji radiowych czy wydawnictw muzycznych (co spotykało się z przerażeniem muzyków podobnym do tego jakie towarzyszy obecnemu udostępnianiu płyt w internecie). Kasety były podręczne, można było je nosić wszędzie i odtwarzać dzięki walkmenowi. Kubin niczym antropolog wnika w głąb tego fenomenu, trochę w nietypowy sposób – rozmawia z Wimem Langenhoffem, byłym pracownikiem Philipsa, firmy która kasetę magnetofonową jako pierwsza wypuściła na rynek. To wydawnictwo z jednej strony ukazuje fenomen nośnika, a z drugiej każe się zastanowić: co byłoby gdyby taśmy do dziś rozwijały swoją jakość? Czy obecnie mogłyby konkurować z płytą cd czy analogowym brzmieniem winyla? Na dokładkę Kubin dorzuca kilka swoich archiwalnych nagrań, zarejestrowanym w okresie nastoletnim ze swoim bratem na – a jakże – kasetach. I trzeba przyznać, że jak na tamten moment te kompozycje są bardzo ciekawe, pokazują start późniejszego eksperymentatora i awangardowego twórcy. Chromdioxidegachtnis tłumaczony bezpośrednio jako „pamięć tlenku chromu” czyli materiału stosowanego do produkcji kaset magnetycznych jest archiwalnym wspomnieniem, ale też pamiątką po tamtej epoce – antropologicznym spojrzeniem, ale też odwołaniem do wczesnej twórczości niemieckiego kompozytora. Słucha się tego ciekawie, zarówno z perspektywy poznawczej i historycznej, jak i czysto estetycznej. A Felix Kubin pokazuje, że nośnik nie ma dla jego pomysłów ograniczeń.

[Jakub Knera]