polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Infant Joy Quintet  New Ghosts

Infant Joy Quintet
New Ghosts

New Ghosts to debiutancki album kwintetu Raya Dickaty’ego, brytyjskiego saksofonisty od kilku lat mieszkającego w Polsce, muzyka aktywnie współtworzącego konstelacje dzisiejszej sceny improwizowanej nad Wisłą. Pod szyldem Infant Joy Dickaty wraz z młodymi, polskimi artystami (Michał Kasperek, Jan Małkowski, Dominik Mokrzewski, Ksawery Wójciński) gra muzykę silnie inspirowaną szorstkim, ekstatycznym stylem Alberta Aylera, co w zasadzie może sugerować już sam tytuł płyty. Album nie jest jednak w żadnym wypadku epigoński czy pozbawiony iskry oryginalnego, twórczego podejścia – wręcz przeciwnie.

Na New Ghosts składają się trzy autorskie, rozbudowane kompozycje, z których każda jest złożoną, ciekawie ewoluującą, linearną konstrukcją. Esencja gęstego, polifonicznego brzmienia albumu tkwi w zastosowaniu podwójnego zestawu perkusyjnego oraz bardzo dobrze zgranej, również dwuosobowej sekcji dętej. Dla tego rodzaju zmasowanego ataku wspólny mianownik stanowi kontrabas Wójcińskiego, który jest dla całości dobrym punktem oparcia, a czasami jedynym stabilnym drogowskazem w rozszalałych improwizacjach. Z mojej perspektywy największą zaletą wydawnictwa jest świetna współpraca na linii Małkowski – Dickaty. Saksofoniści grając trochę na zakładkę, („New Ghost”) wprowadzają słuchacza w bardzo przyjemny rodzaj dezorientacji, innym razem pełnym ekspresji zadęciom towarzyszą partie początkowo precyzyjnie poukładane („Sounds Of The Night Sky”), które zmierzają następnie w nieoczekiwanych kierunkach. Nie do końca jestem przekonany czy potencjał dwóch zestawów perkusyjnych został przez kwintet w pełni wykorzystany. Teoretycznie partie mogłyby zostać zagrane przez jednego muzyka, chociaż z drugiej strony niektóre bardziej złożone polirytmie byłyby ciężkie do ogarnięcia nie tyle przez jedną parę rąk i nóg, co przez jeden umysł. Zdublowane bębny najlepiej sprawdzają się w momentach przesileń, choć wyciszony początek „Bell, Book & Candle” momentami podważa tę teorię. Kompozycje Infant Joy utrzymane są w dość medytacyjnej stylistyce i narastają do momentu, w którym właściwie rozjeżdżają się na dwie części brzmiące trochę inaczej, lecz komplementarnie - pod tym względem specyfika składu zdecydowanie zdaje egzamin.

Płyta kwintetu przynosi muzykę intensywną i pełną pasji, w której chaos jest jedynie pozorem. Narracja New Ghosts została poprowadzona na tyle umiejętnie, że uważne śledzenie złożonej konstrukcji utworów od początku do końca przychodzi z łatwością i przyjemnością. Ostatnia, blisko półgodzinna kompozycja jest pod tym względem nieco większym wyzwaniem i być może ciekawszym formalnym zabiegiem byłoby rozbicie kawałka na dwie części. Liczę na to, że Infant Joy nie poprzestaną na tym albumie i będą kontynuować współpracę, ponieważ potencjał pokazany na New Ghosts roznieca apetyt na znacznie więcej.

[Krzysztof Wójcik]