polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
AABZU It Came From Outer Space

AABZU
It Came From Outer Space

Aabzu to projekt Macieja Szymczuka i Łukasza Szałankiewicza, a It Came From Outer Space to ich drugi studyjny album. Co tym razem duet ma do zaproponowania po hołdzie dla Rambo sprzed czterech lat? Otóż dostajemy prawie godzinną dawkę kosmicznej muzyki, pełną odniesień do uroczych, starych filmów sci-fi. I choć według zapewnień wydawcy, tytuł płyty nie jest bezpośrednim nawiązaniem do amerykańskiego filmu z 1953 roku, to klimat, jaki tworzy Aabzu, doskonale pasuje do tamtej atmosfery. Bogata układanka dźwięków przypomina spadające okruchy skalne, strącone z orbity. Mamy tu śladowe ilości drum’n’bass („Stellar Converter”), rozedrganą i ascetyczną elektronikę („Beginning Of The Mission”, „Pleiadian Agenda”), orientalizujące wstawki („Bohemian Grove”), delikatny, kosmiczny ambient („Deep Secret”), wymuskane, dubowe motywy („Reptilian Eyes (In Dub)”), czy wreszcie, wyraźnie zaznaczone, rytmiczne sekwencje w tytułowy utworze. Osobny temat to dodatkowe remiksy, odpowiednio „Reptilian Eyes” w wersji Jima Colemana z Phylr oraz „Bohemian Grove” Michała Śliwy z Echoes Of Yul. Pierwszy, stonowany i pełen staromodnej elektroniki, drugi zaś, urzekający ciężarem yulowej gitary, z wgniatającym dostojnym spokojem, nakładanymi i przenikającymi się warstwami. Dla sympatyków starych dokonań FSOL czy Warpowych płyt z połowy lat 90., najnowsza propozycja Aabzu to płyta obowiązkowa.

[Marc!n Ratyński]