polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Digital Primitives
Pardon To Tu | Warszawa | 22.10.14

Koncert tria Digital Primitives (Cooper-Moore, Assif Tsahar, Chad Taylor) rozpoczął się dość standardowym free-jazzem i potrzeba było kilku utworów, by zaczęły się dziać rzeczy niekownencjonalne i niejednoznaczne. Tak było mniej więcej od (umiarkowanie udanej) interpretacji "Somewhere over the rainbow", po której wyjściowe jazzowo-funkowe wątki ustąpiły miejsca podróży przez amerykańską tradycję - pojawił się i surowy blues, i zaskakujące songi, i energetyczne przesterowane granie bliskie jazz rocka. W tym szaleństwie była jednak metoda, a oryginalność formy podkreślały domorosłe instrumenty Cooper-Moore'a: jednostrunowy, zamplifikowany mouth bow, zelektryfikowane banjo i inne cuda. Nie było w tym jednak kuglarstwa, cyrkowości a la (współczesna) Sun Ra Arkestra - mimo pewnej frywolności było to granie na serio i z treścią, do czego dokładały się też świetne partie bardziej konwencjonalnych instrumentów, z genialnym perkusyjnym solo Taylora na czele. Po przeciętnym początku, ostatnie 30-40 minut przyniosło jeden z oryginalniejszych koncertów roku, z ekstatycznym, wspólnie śpiewanym finałem.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]
Digital Primitives [fot. Piotr Lewandowski]