polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Kim Hiorthoy wywiad

Kim Hiorthoy
wywiad

Click here for the English version of this article

Minęło siedem lat od ostatniej solowej płyty, w której palce maczał Norweg Kim Hiorthøy, jeden z najciekawszych europejskich twórców pierwszej dekady XXI wieku. W tym czasie jednak nie próżnował, nie tylko na polu muzyki, ale też grafiki – to jego prace zdobią większość okładek Smalltown Supersound i Rune Grammofon. O powrocie, płycie Dogs i minimalizmie przeczytacie poniżej.

Jakub Knera: Mamy rok powrotów w Smalltown Supersound. Neneh Cherry wydała pierwszy album od 18 lat, ty wróciłeś z płytą "Dogs", pierwszym albumem od 7 lat. Był to impuls czy długo przygotowywałeś się do tego wydawnictwa? 

Kim Hiorthøy: Ostatni solowy album faktycznie wydałem 7 lat temu, ale po drodze nagrałem płytę z zespołem Drivan – ukazała się w 2010 roku. W zasadzie już od tamtego momentu pracowałem nad moją nową płytą, ale przez długi czas nie uważałem jej za wystarczająco dobrą, aby zasługiwała na wydanie. 

W tym okresie koncentrowałeś się głównie na grafice. Wiedziałeś, że wcześniej czy później mimo wszystko wrócisz do muzyki?

Tak, tak naprawdę nigdy nie przestałem pracować nad muzyką. 

Na poprzednich albumach mieszasz folk, free-jazz, lo-fi elektronikę, hip-hop, natomiast płyta Dogs bazuje na brzmieniu fortepianu, bitów I syntezatorów. Jak wyklarował się pomysł na ten album?  

Miałem kilka z tych utworów zagranych na fortepianie i starałem się dopasować je do albumu z muzyką elektroniczną, ale jakoś nie do końca się to sprawdzało. Dlatego w finalnym rezultacie zatrzymałem się w pół drogi i zdecydowałem na tak oszczędną drogę. 

Cytujesz Jana Johansson jako inspirację. Jaka była twoja metodologia nagrywania tego album? Czym różniło się to w porównaniu do wcześniejszych płyt? 

Nie różniło się niczym jeśli mówimy o płycie przez pryzmat tworzenia aktualnej muzyki. Zmiana polegała na tym, że doszedłem do wniosku, aby był to album zogniskowany wokół jednego typu muzyki, którego centrum będzie fortepian. 

W ciągu tych dziewięciu lat technika nagrywania i produkcji muzyki się zmieniła. Ma to wpływ na muzykę i sposób nagrywania albumu?  

Nie wiem. Może? Ale też nie wiem, czy faktycznie zmieniła się tak bardzo. Wciąż trzeba korzystać z uszu. 

Jak możesz porównać swój sposób pracy jako grafik do bycia muzykiem? Czy możesz powiedzieć, że komponujesz kolaże muzyczne? Nagrywasz coś spontanicznie czy pracujesz nad materiałem przez długi czas 

Staram się nie porównywać tych dwóch zawodów, ale możliwe że jakoś są powiązane. Utwory zwykle powstają spontanicznie, ale żeby je skończyć, muszę przy nich pracować przez bardzo długi czas. 

Wielokrotnie pisałeś muzykę do współczesnego teatru tańca. Jak ta działalność wpływa na twoją muzykę? 

To w pewnym stopniu idzie w parze z tworzeniem muzyki dla siebie. W pewnym sensie łatwiej jest tworzyć muzykę dla innych. 

Jesteś znany ze swoich projektów okładek dla płyt CD Rune Grammofon i Smalltown Supersound. Jak muzyka inspiruje do tworzenia okładek? 

Staram się uzyskać poczucie idei muzyki lub poczucie tego, co chce się osiągnąć muzyką, dlatego czasem próbuję użyć jej w projekcie w jakiś sposób. A czasem nie 

Czy istnieje coś, co nazywa "stylem Kima Hiorthøy"? Pomimo faktu, że Dogs są nieco inne od poprzednich albumów, mogę powiedzieć, że są utrzymane w twojej estetyce.

Nie mi to oceniać i o tym mówić.

 

English Version

It’s been seven years since the last solo album of Norwegian Kim Hiorthøy, one of the most interesting European artists of the first decade of the XXI century. At this time, however, he has been busy, not only in the field of music, but also graphic – you can find his works on covers of Smalltown Supersound and Rune Grammofon releases. About the return, the record Dogs and minimalism you can read below.

 

Jakub Knera: We have year of comebacks in Smalltown Supersound. Neneh Cherry has released first album in 18 years, you’re comeback with “Dogs”, first album in 9 years. Was it an impulse to make it or you were preparing for it long time? Tell what puts you into record new material.

Kim Hiorthøy: It’s 7 years since my last album, but since then I also did Drivan, which was more of a band-project, which came out in 2010. I’ve been working on a new album off and on since then but didn’t think a lot of the material was good enough.

During that period you were concentrated on graphic mostly. Were you expected that sooner or later you come back to music or not?

Yes, I never really stopped working on music.

On your previous albums you’ve mixed folk, free-jazz, lo-fi electronics, hip-hop but “Dogs” consists of mostly just piano and ambience with some beats, and on some tracks the occasional synth – very big reduction. How idea for this album came to you?

I had a bunch of these piano-tracks and I was trying to fit them into an album of more electronic music, and I couldn’t really get it to work. So the decision to make a (more or less) piano-only album came from that.

You’ve cites Jan Johansson as an inspiration. What was your methodology to record this album? How different was it, comparing to earlier recordings?

It wasn’t different in terms of making the actual music, but deciding that it would consist of only one kind of music, this piano-centric music, that was different.

During these nine years technique of recording and producing music has changed a lot. Has it influenced your music and the way you record an album?

I don’t know. Maybe? But I also don’t know if it actually has changed that much. You still need to use your ears.

How could you compare your way of working as a graphic designer to being a musician? Can you say that you are composing music collages; you record something spontaneously or work on them for a very long time?

I try not to compare the two, but maybe they are related. Tracks usually start spontaneously, but in order to finish them I always have to work on them for a very long time.

For a long time you have written music for contemporary dance work. How this activity influences your music?

I kind of goes hand in hand with making music for myself. In some sense it’s easier to make music for others.

You are famous for his CD cover designs for Rune Grammofon and Smalltown Supersound. How music inspires you for creation of covers?

I try to get a sense of the idea behind the music or a sense of what the music wants to accomplish, and sometimes try and use that in the design in some way. Other times not.

Is there something called "kim hiorthøy style"? Despite the fact that "dogs" are a bit different than your previous albums, I can say that it's very Hiorthøy-like.

This is not for me to say.

[Jakub Knera]