polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Strom Noir Urban Blues

Strom Noir
Urban Blues

Jestem ciekawy, czy w pokoju u młodego Emila Mat’ko, na słomkowej macie wisiał plakat Briana Eno? Takie trofeum słowackiego nastolatka, misternie wycięte z zachodniego, kolorowego magazynu muzycznego. Niczym boski dotyk zza żelaznej kurtyny. Dlaczego o tym wspominam? Otóż Strom Noir, projekt wspomnianego Emila, czerpie garściami z dorobku wszechstronnego Anglika. Urban Blues to już dziewiąta płyta Mat’ko i z jako takim bluesem nie ma nic wspólnego. To miejski ambient. Miejscami bardzo ciepły, wypełniony blaskiem przebijających przez chmury promieni słonecznych, innym razem iskrzący zastygłym śródmiejskim gwarem. Rozmyte, delikatne struktury płyną sennie przez wszystkie osiem kompozycji. Nie mu tu punktów zwrotnych, niebezpiecznych krawędzi, krzywizn czy ostrych cięć. Jest za to uwydatniony klimat w oparach slow motion. Co ciekawe oparty głównie o brzmienie gitar, zniekształcone i eteryczne. Te dźwięki płyną i mogą być doskonałym tłem do porannych lub nocnych spacerów po zurbanizowanych przestrzeniach. Z założenia muzyka pełni wtedy rolę fundamentu, a wszystkie dźwięki dobiegające do naszych uszu są dodatkiem. Zresztą zawsze niepowtarzalnym przy każdej samotnej wędrówce.

[Marc!n Ratyński]