polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Valerio Tricoli Miseri Lares

Valerio Tricoli
Miseri Lares

Miseri Lares to pierwsze po siedmiu latach przerwy solowe wydawnictwo Valerio Tricoli. W tym czasie artysta udzielał się w wielu innych projektach, jednak właśnie ta płyta ukazuje najlepiej szeroki obraz jego twórczości, a jednocześnie dojrzałość, precyzję i kompleksowe myślenie o muzyce – jak łączyć jej różne elementy, splatając pomysły i formy w jedną, sugestywnie brzmiącą całość. Umiejscowienie tego albumu w katalogu PAN, daje szersze rozeznanie jaki jest ten materiał – kiedy zazwyczaj większość wydawnictwo tego labelu mieści się na dwóch stronach winyla, często składa się również z krótkich, treściwych kompozycji, Tricoli wydaje album, który trwa niemal osiemdziesiąt minut, a już otwierający płytę "La Distanza" zasługiwałby na osobne omówienie, tak jest on zróżnicowany i wielowarstwowy. Włoch podchodzi do muzyki w sposób całościowy, starannie tka sieć złożoną z licznych elementów, dźwiękowych tekstur, budujących skomplikowaną narracyjnie budowlę. Łączy pojedyncze dźwięki, tlące się drony, nagrania terenowe, pourywane wokalizy, pokazując jak mocno bazuje na dokonaniach muzyki konkretnej, a jednocześnie tworząc bardzo swoją, otwartą formę. Płyta od pierwszych niemal dźwięków budzi swego rodzaju niepokój, niepewność a później stopniowo coraz bardziej zanurza się w nieznane. Przeraźliwe syczenie czy zaskakująca burza, nawzajem z cichym mlaskaniem lub szeptaniem to tylko wyjątki z bogato budowanej transkrypcji dźwięków otoczenia na muzykę, dźwiękowy krajobraz. Momentami przypomina to eksperymenty Felixa Kubina na wydanej dwa lata temu płycie Echohaus z Ensemble Integrale. O ile jednak tam akustyka pomieszczeń była jednym z wiodących elementów, o tyle teraz, pomimo tego, że to płyta budowana na dźwiękach zebranych także w otoczeniu, bardzo mocno koncentruje się na wnętrzu, temu co zdaje się wybrzmiewać w najbliższej odległości, na wyciągnięcie ręki. Tricoli z jednej strony potrafi dźwiękiem uspokoić, a za chwilę zaatakować, działać punktowo lub stopniowo rozwijać pomysły, nawarstwiając swoje muzyczne idee. Na zasadzie kolejnych warstw wzbogaca muzykę tekstami Dantego i Ceronettiego czy swoimi, ale bardziej w formie niż treści. To muzyka kompletna i totalna, jedno z najdojrzalszych dzieł artysty. Jej złożoność jest tu największym atutem ale dopiero zmysł jak ten fakt wykorzystać i przełożyć na rozbudowaną dramaturgię utworów, podkreślają że włoski muzyk wypracował bardzo dojrzały język, który sugestywnie przemawia zarówno w warstwie formalnej jak i zmysłowej. 

[Jakub Knera]