polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Levity, Polpo Motel
Plac Zabaw | Warszawa | 24.07.14

Kolejne Lado w Mieście stało pod znakiem powrotów - oba zespoły od dawna nie grały w Warszawie, czy nawet w ogóle. Na początek Levity, po prawie dwuletnim, jak to napisano, "okresie relaksu" i niestety po tym relaksie z zespołu niewiele zostało. Było trzech muzyków, nie do końca jakby przekonanych, dlaczego ze sobą grają, na dodatek rzucających się na dość głęboką wodę prawie godzinnego, improwizowanego koncertu a la The Necks. Nie wyszło to zupełnie, nie kleiło się, strumień dźwięków ewoluował od gestu do gestu. Był to cień dawnych, świetnych koncertów grupy.

Polpo Motel postawili na prezentację nowego, czy właściwie niepublikowanego materiału, bo chyba te utwory istnieją już od dłuższego czasu. Z ladowej płyty sprzed sześciu lat pojawiły się bodajże dwa utwory. Lubię ten zespół i koncert mnie w tym utwierdził. Od czasu ich debiutu syntezatorowo-elektronicznych duetów się w Polsce namnożyło, ale w żadnym nie ma tak krystlicznego, mroźnego i precyzyjnego wokalu jak głos Olgi Mysłowskiej, ani też swoistego wycofania, chłodu i kontrastu między lekkim chaosem warstwy instrumentalnej a kunsztownością linii wokalnych. Odniosłem wrażenie, że generalnie ten nowy materiał był w nieco szybszych tempach niż ów z debiutu, z incydentalnymi przebłyskami żwawości i ciepła nawet. Fajnie byłoby usłyszeć z płyty.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Levity [fot. Piotr Lewandowski]
Levity [fot. Piotr Lewandowski]
Levity [fot. Piotr Lewandowski]
Levity [fot. Piotr Lewandowski]
Polpo Motel [fot. Piotr Lewandowski]
Polpo Motel [fot. Piotr Lewandowski]
Polpo Motel [fot. Piotr Lewandowski]
Polpo Motel [fot. Piotr Lewandowski]
Polpo Motel [fot. Piotr Lewandowski]