polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Indian From All Purity

Indian
From All Purity

Jedno z najmocniejszych i najbardziej klarownych wejść w 2014 rok, za sprawą najnowszego albumu Indian pt. From All Purity, zanotowali fani ciężkich i mrocznych brzmień. Piąty już w dorobku krążek Amerykanów z Chicago od razu przykuwa uwagę przenosząc w świat mroku, intensywności, napięcia oraz skupienia.

Spotkanie z siarczystym, niełatwym w odbiorze materiałem, reprezentującym metalowy extreme zaczyna się od przenikliwych uderzeń oraz szaleńczego krzyku, który już na wstępie nie pozostawia miejsca na najkrótszy choćby moment zawahania czy zwątpienia. Równowaga i jasność percepcji po pierwszej fali katastroficznego, pełnego rozpaczy hałasu, powraca na krótko dopiero w połowie ośmiominutowego gwałtownego, do granic obłąkanego, otwierającego całość „Rape”. I choć jest to otwarcie zgoła bezkompromisowe, to jednak stanowi tylko rozgrzewkę dla drugiego w kolejności, rozdrapującego i rozkładającego obraz rzeczywistości na ledwo pojmowane fragmenty „The Impetus Bleeds”. Zawarta w nim agresja przyjmuje postać zwolnionego, narastającego z każdą kolejną chwilą doomowego przekazu, który niczym ścierany osad, oczyszcza i ukazuje to, co zostało wcześniej zaniedbane lub zapomniane. Nagle i niespodziewanie przychodzi czas ulgi, niosącej w sobie niepohamowaną energię, czego efektem jest głębokie katharsis.
Dudniące wokale w trzecim „Directional”, będące w ciągłej zależności z nawałnicą sludżowego motywu gitar oraz chłoszczących uszy bębnów, z ogromnym animuszem ciągną naprzód słuchacza, dając okazję na znalezienie wyjaśnień dla rzeczywistości pełnej zacięć, ekspansywności i permanentnego uwarunkowania. Bardzo intensywny, trwający prawie siedem minut utwór, w ostatniej fazie doskonale wycisza się, umiejętnie torując wejście w następny, czwarty z kolei „Rhetoric of No”. Wypełniona blackmetalowymi wątkami kompozycja, w swojej różnorodności odnajduje rytmikę w złożonych przejściach perkusji. Z czasem coraz bardziej jednostajna, na pierwszy plan wysuwa zniekształcony riff, który to nadaje brzmieniu głębsze znaczenie. Gorączkowa, dekadencka, hałaśliwa podróż w swoim finale zwalnia, czego efektem zawieszony w przestrzeni, pozbawiony gry instrumentów „Clarify”. Wywołujący dreszcze w wojowniczo nastawionym umyśle odbiorcy utwór, świetnie przechodzi w kończący całość, crustowy „Disambiguation”, w efekcie czego następuje perfekcyjne rozproszenie energii tej mocno odczuwalnej, ociężałej i surowej eskapady.

Najnowsze wydawnictwo Indian to znakomicie skonstruowana inkarnacja zawierająca elementy doom, sludge, black oraz w mniejszym stopniu crust metalu. Inteligentnie uchwycona ma duże szanse by spowodować szybsze bicie serca u sympatyków twórczości Dark Castle, Amenra czy Old Man Gloom. From All Purity to jeden z tych albumów, na który warto zwrócić uwagę.

[Dariusz Rybus]