polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Etran Finatawa
Pardon, To Tu | Warszawa | 11.06.14

Mimo relatywnej popularności i przystępności tuareskiej gitarowej muzyki, obrazowanej chociażby pełnym Palladium na ostatnim dotychczas koncercie Tinariwen, zespoły z tego nurtu rzadko trafiają do Polski, zwłaszcza poza festiwalowym obiegiem. Ostatnim był chyba Bombino i jego trio w październiku ubiegłego roku. Na tle wyżej wymienionych, grupa Etran Finatawa jest mało przebojowa, niepozorna, ale na swój sposób bardziej autentyczna, w tym sensie, że nie wykonała zwrotu w stronę popowych form ani błyszczącej produkcji, przeciwnie, trzyma się pół akustycznego brzmienia i tradycyjnych instrumentów rytmicznych. Dzięki temu jej brzmienie, choć skromne, jest kompletne i pełne wibracji. Na koncercie w Pardon świetnie rozgrywane były sploty elektrycznej i akustycznej gitary, napędzane przez basowy puls wydobywany z tykwy pełniącej rolę instrumentu perkusyjnego. Warszawski koncert zgromadził bardzo liczną publiczność, entuzjastycznie przyjmującą niemal dwugodzinny trans, w którym wiele był jednak delikatności, zadumy wolnej od banału. Świetny koncert.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]
Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]
Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]
Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]
Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]
Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]
Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]
Etran Finatawa [fot. Piotr Lewandowski]