polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Kazuhisa Uchihashi
OPT | Wrocław | 14.12.13

Występ Kazuhisa Uchihashi'ego był ostatnim koncertem Solo Festiwalu we Wrocławiu. Na szczęście ostatnim tylko jeśli chodzi o pierwszą edycję festiwalu, ponieważ Kuba Suchar tuż po koncercie zapowiedział, że trwają rozmowy nad jego kontynuacją, co z pewnością może cieszyć.

Podczas koncertu Kazuhisa grał na preparowanej gitarze oraz na daksofonie - instrumencie, w którym dźwięk powstaje na skutek przenoszenia drgań z drewnianych ostrzy na mikrofon kontaktowy. Koncert ukazał bardzo szerokie możliwości brzmieniowe tego instrumentu (chwilami wydawało się wręcz, że słyszy się śpiew Maji Ratkje!), ale stało się to kosztem spójności całego wystąpienia - po koncercie zastanawia jednak, czy nie było to przypadkiem zamierzeniem autora.

W uproszczeniu wyglądało to tak, że dźwięki gitary wprowadzały powagę, nastrój niepokoju i pewnego rodzaju patos, a daksofon łamał ten stan i raczej wskazywał na duże poczucie humoru Kazu - choćby wtedy, gdy na trójnogu daksofonu zamontował plastikowe patyczki do mieszania kawy z automatu i zaczął na nich grać. Z jednej strony mogło to wydawać się niespójne, ale z drugiej uwolniło koncert od przewidywalności, której Kazu być może chciał uniknąć.

Chwilami daksofon przybierał jednak zupełnie inne oblicze. Dźwięk drewnianych ostrzy przestawał przypominać jakiekolwiek inne znane dźwięki i stawał się obcy, gorzki, prawie bolesny. Trudny do opisania, za to rzeczywiście piękny. Niewiele jest koncertów, podczas których doświadcza się czegoś podobnego.

Pierwsza edycja Solo Festiwalu dobiega końca (jak zwykle w dzień po koncercie jest jeszcze możliwość spotkania się z muzykiem), była bardzo udana, trzymamy więc organizatorów za słowo i mamy nadzieje, że wkrótce znowu zobaczymy się w OPT.

[zdjęcia: Bartosz Sokołowski]

Kazuhisa Uchihashi [fot. Bartosz Sokołowski]
Kazuhisa Uchihashi [fot. Bartosz Sokołowski]
Kazuhisa Uchihashi [fot. Bartosz Sokołowski]
Kazuhisa Uchihashi [fot. Bartosz Sokołowski]