polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
The Baptist Generals  Jackleg Devotional To The Heart

The Baptist Generals
Jackleg Devotional To The Heart

W ostatnim czasie dostajemy coraz więcej materiału związanego bliżej czy dalej z tradycją americany. Dostajemy też coraz więcej płyt Sub Popu, które nie wiadomo po co istnieją. The Baptist Generals są kolejnym zespołem, który próbuje zmierzyć się z niebanalną konwencją i niestety, który zdecydowanie przegrywa. Na Jackleg Devotional To The Heart brakuje polotu i przestrzeni, z niemal czterdziestu pięciu minut muzyki spora część to hermetyczne i dosyć męczące kompozycje, pozbawione pomysłów i potencjału. I chociaż otwierające „Machine En Prolepsis” oraz „Dog That Bit You” to całkiem udane i przyjemne piosenki przypominające ostatnie dokonania Neila Younga i Crazy Horse, to potem pogrążamy się raczej w marazmie. Ciekawie robi się dopiero w początkowo skromnym, minimalistycznym „Broken, Glass”, które przechodzi w alt-rockowe rejony odwołujące się do Wilco oraz prawie pod koniec albumu w „My O My” – najdłuższym i zdecydowanie wybijającym się na tle pozostałych utworze. Znakomicie zaaranżowany, ze świetną partią smyczków oraz niemal chóralnym finałem. Gdyby Jackleg Devotional To The Heart w większości było oparte na kompozycjach przypominających “My O My” moglibyśmy mówić o bardzo dobrej płycie. Niestety, The Baptist Generals wydając drugi krążek po ponad dziesięciu latach nie zachwycili, wręcz przeciwnie, mocno rozczarowali. Americana na słabym poziomie, z wyjątkiem kilku krótkich momentów, dlatego polecam odświeżyć klasykę i posłuchać Neila Younga albo sięgnąć po ostatni album Wooden Wand.

[Mateusz Nowacki]