polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Venom P. Stinger  1986-1991

Venom P. Stinger
1986-1991

To są wspaniałe czasy dla kolekcjonerów płyt, zwłaszcza dla fanów dziwacznego australijskiego punku. W zeszłym roku ukazało się sumptem Sub Pop znakomite wznowienie pierwszych czterech albumów feedtime, w tym roku otrzymujemy zestaw Venom P. Stinger sumptem Drag City. Wspominam o feedtime, ponieważ albumy Venom P. Stinger ukazywały się na tym samym legendarnym labelu – Aberrant.

Kontekst historyczno-personalny - Dugald McKenzie (najbardziej australijskie nazwisko w historii tego kraju) wcześniej krzyczał w The Sick Things. Ludzie o wrażliwszych sercach i bardziej standardowym guście mogą kojarzyć Micka Turnera i Jima White'a z Dirty Three. Trzy lata temu Load wypuścił wznowienie albumu Ron Pistos Real World Fungus Brains, to wcześniejszy zespół Micka Turnera, podobny stylem, ale jeszcze bardziej psychotyczny. 1986-1991 zbiera dwa materiał z dwóch LP, singla i dwunastocalówki Venom P. Stinger, nie był to jednak koniec działalności zespołu - w 1996 wydali jeszcze jeden CD sumptem Siltbreeze (podobnie jak feedtime). 

Płyty słucha się z wielką przyjemnością. White był (i jest nadal) naprawdę fantastycznym perkusistą, McKenzie skandował teksty trochę jak Steve Lucas z X lub John Biggly z U-Men. White i Al Secher-Jensen (basista) zamiast tłuc te same riffy w kółko starali się wciąż wywrócić strukturę kawałków do góry nogami lub grali motyw ze „Szczęk” Spielberga. Najważniejszą częścią tej kompilacji są kawałki najwcześniejsze. Singiel "Walking About b/w 26mg" jest nieustannie wymieniany jako jeden z najważniejszych artefaktów australijskiego punku i trudno z tym dyskutować. Meet My Friend Venom natomiast to najlepszy album w dorobku zespołu, choć rzeczy późniejsze wcale nie odstają drastycznie jakością. Fani Rowlanda S. Howlanda i Kima Salmona (czy są takowi w Polsce?) winni się koniecznie z VPS zapoznać.

[Marek J Sawicki]