polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
PAPA M Hole Of Burning Alms

PAPA M
Hole Of Burning Alms

Płyta jest zbiorem niedostępnych nagrań muzyka Davida Pajo, nagrywającego jako Papa M. To postać dobrze znana tak w Europie, jak również za Oceanem - oprócz nagrywania pod szyldem Papa M, wydaje również swoje nagrania pod maską Aerial M. Dał się poznać także jako współpracownik tuzów nowoczesnego grania takich jak Tortoise czy Stereolab. Więcej - dokańczając charakterystykę Pajo - wraz z Billym Corganem (ten od Smashing Pumpkins) współtworzył formację Zwan...


    Do tej pory polska publiczność nie miała jednakże okazji poznać go bliżej - zapewne między innymi dla niej przygotowano swego rodzaju wprowadzenie w tematykę Papa M. Krążek "Hole Of Burning Alms" zawiera kilkanaście utworów, które pojawiły się swego czasu wyłącznie na rynku amerykańskim. Są to strony b singli, kompletne niekiedy rarytasy. Najlepiej w tym gronie wypadają covery - szczególnie blisko 17-minutowy "Turn! Turn! Turn!" z dyskografii The Byrds, wybijający się ponad resztę materiału.


    Nie ma co ukrywać - wydawnictwo jest zwyczajną kompilacją niepublikowanych materiałów Papa M, momentami cieszącą ucho miłą americaną, frapującym indie-rockiem, niekiedy zaś zniechęcającą kiepską mieszanką stylistyk post-rocka czy folku... Materiał, poprzez swoją różnorodnością nie jest spójny - owa niespójność dla niektórych staje się atutem, tutaj jednak skłania do rozczarowań niż zachwytów. Najwięcej radości sprawia natomiast wsłuchiwanie się w budowę długich, ciepłych przestrzeni delikatnego rocka (jak to ma miejsce w "Vol de Nuit" czy generalnie utworach otwierających płytę). Pozwalają one docenić talent Davida Pajo i przyjrzeć się bliżej kolejnej indywidualności amerykańskiej sceny muzycznej. Tak też powinienem oceniać tę płytę - jako obserwację zjawiska, próbę ukazania publiczności ukrytych możliwości Papa M, różnych stylistycznie i tworzących wrażenie przeciętnie skompilowanej składanki. Biorąc to pod uwagę, kiepska formuła albumu staje się zrozumiała.

[Tomek Doksa]