polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
J=J 2013EP

J=J
2013EP

Kto liczył na fortepianowy spokój, bardzo się zdziwi, bowiem Joanna Duda, przy pomocy Jana Młynarskiego dokonuje pewnej wolty na swoim wizerunku na tej krótkiej, ale bardzo treściwej epce. We dwójkę dają popis swoich elektronicznych fascynacji, klasyczne instrumenty zamieniając na elektroniczne. Rytm konstruują w oparciu o połamane i nierówne bity, nierzadko nawiązujące do twórców z Brainfeeder, a warstwa melodyczna to zabawa syntezatorami – potężne, drapiące groove'y albo przeciągłe frazy, świetnie dodające kompozycjom kolorytu. Poza kilkoma wyjątkami, 2013EP ma mocno ospały, można nawet rzec, że ciężki klimat. Ale nie działa to na niekorzyść tego wydawnictwa, bowiem fabuła tych kompozycji jest bardzo intrygująca – świdrujące klawisze spotykają się z samplami żywej perkusji, efektami i pogłosami albo nachodzą z partiami fortepianu (melancholijny „Homo”). Ale są też momenty żywsze i weselsze – radośnie brzmiący „Sunny Side Up” czy mroczniejsze fragmenty jak „Unfall” z gościnną elektroniką Agima Dżeljiji z Oszibarack i wokalem Ive Ostrowskiej. Duda i Młynarski zręcznie bawią się nastrojami, operując szeroką gamą elektronicznych środków. 2013EP to bardzo zwarta, bogata aranżacyjnie płyta, pełna niezwykłych pomysłów, co stawia ją już na liście najciekawszych wydawnictw w tym rok

[Jakub Knera]