polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
LUSINE THE WAITING ROOM

LUSINE
THE WAITING ROOM

Na The Waiting Room Jeff Mcilwain bardzo mocno zbliża się do avant-popowej estetyki, sprawnie swoje muzyczne pomysły przekładając na język chwytliwych piosenek. Z jednej strony nie szczędzi ciekawych rozwiązań kompozycyjnych, na solidnej partii bitów kładąc nachodzące na siebie warstwy syntezatorów, wyraźną linię basu czy rozwijające się gitary (najlepszy, otwierający płytę „Panoramic”), z drugiej wielokrotnie zmierza w kierunku obszaru kilka lat temu penetrowanego przez Lali Puna czy Ms. John Soda. Dzięki damskim wokalom jego piosenki nabierają dziewczęcej przebojowości, oplecionej delikatną elektroniką, z domieszką muzyki rockowej. Sympatycznie się tego słucha, pytanie tylko czy trochę za bardzo nie przypomina to wyżej wymienionych składów i sposobu komponowania charakterystycznego dla Morr Music. Mi niestety tak i przez to The Waiting Room zamiast mówić własnym językiem, za bardzo brzmi jak powtórka z rozrywki, którą zna się aż nazbyt dobrze.

[Jakub Knera]