polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Wooden Wand Blood Oaths of the New Blues

Wooden Wand
Blood Oaths of the New Blues

James Toth, który ukrywa się pod nazwą Wooden Wand, to jeden z ciekawszych przedstawicieli „nowej” Americany, którą umiejętnie łączy z tłem freak-folkowym. Blood Oaths of the New Blues to album bardzo dobrze wyprodukowany, mniej w nim stylistyki lo-fi obecnej na wcześniejszych płytach, więcej za to malowniczych pejzaży kojarzących się z The Band czy najlepszym okresem Springsteena, obecnych już na wcześniejszym krążku Briarwood. Toth w udzielonym nam wywiadzie, podkreślił, że jest to być może pewien punkt kulminacyjny w estetyce Wooden Wand, pewien pomost pomiędzy wczesnym okresem eksperymentalnego folku a późniejszą Americaną. Trudno się z Tothem nie zgodzić . Z jednej strony mamy tutaj prawdziwe perełki wyrafinowanego grania odsyłające do Neila Younga ( „Southern Colorado Song” to wspaniały hołd dla „Cortez the Killer” ) a z drugiej „Jhonn Balance” – piosenkę poświęconą pamięci założycielowi Coil – będącą odwołaniem do pierwszych nagrań WW.

Blood Oaths of the New Blues hipnotyzuje swoim leniwym tempem, wyciszeniem od zgiełku świata. Zgodzę się z głosami, że muzycznie jest to być może narracja troszkę przesłodzona, pozbawiona szorstkości, lecz mimo wszystko, jest to narracja, której odbiór sprawia mi niezwykłą przyjemność, paradoksalnie właśnie dlatego, że przez te czterdzieści minut muzyki Toth zabiera mnie w świetną podróż po amerykańskim krajobrazie, odsłaniając w udany sposób malutki, muzyczny fragment Americany.

[Mateusz Nowacki]

artykuły o Wooden Wand w popupmusic