polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Riverloam Trio, Horny Trees Big Band
Muzeum Historii Żydów Polskich | Warszawa | 12.05.13

Ostatni dzień czwartej edycji festiwalu Nowa Muzyka Żydowska (zarazem pierwszej, która gościła m.in. pod dachem nowego Muzeum Historii Żydów Polskich) przyniósł w dwóch premierowych projektach specjalnych dwa zupełnie różne koncerty, choć oba podejmujące piosenkowy obszar żydowskiej tradycji. Rozpoczął Mikołaj Trzaska, który w towarzystwie brytyjskiej sekcji Olie Brice / Mark Sanders (razem pod szyldem Riverloam Trio wydali w ubiegłym roku płytę) zaprezentował projekt o dość figlarnej nazwie Babcia's Memory, będący interpretacjami żydowskich piosenek, jakie przed laty dwóm pierwszym śpiewały babcie. Koncert przyniósł muzykę pełną nostalgii, bardzo swobodnie łączącą melodie z pierwiastkiem improwizacyjnym, ale i nie unikającą ostrzejszych, ekspresyjnych motywów; z mocno lirycznym tego wieczoru Trzaską, czujną i wrażliwą grą sekcji rytmicznej, nadającej całości wyjątkowej głębi. Było sentymentalnie, refleksyjnie, ale na pewno nie ckliwie.

Rozszerzony do septetu Horny Trees Big Band wziął na warsztat żydowskie szlagiery z Ameryki połowy ubiegłego stulecia – przefiltrowane przez doświadczenia trio i barwnie wzbogacone o zaproszonych do projektu gości, rezultat dały znakomity. Z każdym kolejnym utworem zespół wyraźnie się rozkręcał i o ile dwie pierwsze piosenki potraktował jeszcze dość tradycyjnie, w następnych dokonał ich wyraźnej, autorskiej rozbudowy, z właściwym sobie luzem, humorem, energią i wielką wyobraźnią. Podstawowy trzon zespołu (trio Szamburski / Bielawski / Zemler) nadał kompozycjom w paru miejscach lekko psychodelicznego posmaku i chwilami wręcz szaleńczego rytmu, jakie znamy z ich wcześniejszych występów; sekcja dęta (Piotr Janiec i Kacper Szreder) zapewniła bigbandowe uderzenie, a świetnie uzupełniające się Ola Bilińska i Joanna Halszka Sokołowska za mikrofonami doskonale sprawdziły się i w energetycznych, tanecznych wersjach, i w tych spokojniejszych (piękna wersja szlagieru „Donna Donna” na bis). Nie wiem, czy potencjał projektu zostanie jeszcze wykorzystany, ale mam przynajmniej nadzieję, że o Horny Trees będzie się niebawem mówić i pisać częściej. Bardzo dobry wieczór.

 

[zdjęcia: Marcin Marchwiński]

Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Riverloam Trio [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
 [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]
Horny Trees Big Band [fot. Marcin Marchwiński]