polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

R. Stevie Moore, Pictorial Candi
Powiększenie | Warszawa | 06.05.13

Dwa lata temu koncerty już były zabukowane, ale jednak nie dotarł. Teraz, na fali większej popularności i n-tej młodości, już mu się to udało - R. Stevie Moore po raz pierwszy wystąpił w Polsce. Ale zanim to nastąpiło, na scenie Powiększenia pojawiła się grupa Pictorial Candi. Z nowym materiałem (z debiutu pojawił się bodajże jeden utwór), bardziej rozbudowanym kompozycyjnie niż ten już znany, choć jeszcze niedopracowanym - przynajmniej w wydaniu koncertowym. To nie był typowy, krótki suport, tylko mniej więcej regularny koncert i w sumie dobrze, bo najlepsze grupa zostawiła na koniec, choćby w postaci psychodelicznego kraut-disco. Gdyby za pomysłami poszły regularne próby i pewność przekazu ze sceny, byłoby rewelacyjnie.

R. Stevie Moore wystąpił z trójką o pokolenie młodszych muzyków, którzy solidną wykonawczą robotą wypełniają jego pokręcone pomysły i swoim rzemiosłem chyba trochę przełamują dawną sceniczną nieśmiałość tzw. lidera. Główny set był krótki (trochę ponad pół godziny), ale intensywny i w punkt - przebojowy i przewrotny. Po niespodziewanym zejściu muzyków ze sceny napięcie spadło - Stevie powrócił sam na jedną z nielicznych ballad, następnie z pozostałymi muzykami zagrał jeszcze parę numerów, przeplatając je dość długimi przerwami na quasi-konferensjerkę. Rozmyło to trochę bardzo pozytywne wrażenie z głównej części koncertu i uwypukliło grubość nawiasu, w jaki wzięta jest ta muzyka - zamykający koncert utwór zdawał się już standardowym pop-rockiem, który mało kogo na sali by faktycznie zainteresował, gdyby nie grał go freak z kolorową brodą.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Pictorial Candi [fot. Piotr Lewandowski]
Pictorial Candi [fot. Piotr Lewandowski]
Pictorial Candi [fot. Piotr Lewandowski]
Pictorial Candi [fot. Piotr Lewandowski]
Pictorial Candi [fot. Piotr Lewandowski]
Pictorial Candi [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]
R. Stevie Moore [fot. Piotr Lewandowski]