polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
NIEMATOTAMTO Żółć

NIEMATOTAMTO
Żółć

Duet Niematotamto wszedł na swą gitarowo-perkusyjną, urozmaicaną samplami z filmów drogę już prawie dziesięć lat temu. Choć popełnił różne demówki i pograł trochę koncertów, zjednując sobie sympatię kibiców rodzimej gitarowej sceny, zwłaszcza tej z okolic Pink Punk czy Lado ABC, to wydana w Oficynie Biedota Żółć jest ich dopiero pierwszym oficjalnym i długim materiałem. Niematotamto proponują dość precyzyjną, energetycznę muzykę, w której zgranie obu instrumentalistów, pokrętność wolt i swoboda w doborze metrum jest na tyle duża, żeby przywołać termin „math”. Panowie brzmią dość powiedzmy, „amerykańsko”, tzn. powiedzmy w tradycji Touch & Go z Don Caballero na czele, czasem nieprzypadkiem wplatając trochę funku bądź jazzu. Faktycznie kluczową rolę odgrywają tutaj filmowe sample w różnych językach, podkreślające nieco ilustracyjny, obrazowy charakter gitarowych linii.

Kolega Paweł Tęcza ukuł taką maksymę o Niematotamto: „black metalowiec spotyka bluesmana i razem przygrywają do filmów klasy C”, który jest tak ładna, że trudno się z nią nie zgodzić, choć ja bym jednak tym black metalem nie szafował i pozostał przy tej tradycji Touch & Go z Don Caballero na czele. Album prezentuje zarówno nowe, jak i stare utwory w przearanżowanych wersjach, które w oderwaniu od siebie naprawdę dają czadu, ale wszystkie razem zmuszają do pytania, jak długo można oglądać filmy klasy C? Wobec potężnego fermentu zasianego na froncie noise-rockowego duetu przez Ed Wood, Woody Alien i BNNT, Niematotamto wypadają niestety trochę zbyt jednostronnie – a może właśnie tak, jakby wreszcie, po długich zmaganiach zrobili płytę i nie chcieli się rozstać z żadnym utworem. Na szczęście, najciekawszy moment przychodzi na koniec – zamykający Żółć dziesięciominutowy utwór „Herbatnik”, wolny od sampli, dublujący poszczególne instrumenty pokazuje, że zespół stać nie tylko na „połamany gitarowy czad”.

 

Album do odsłuchu: http://oficynabiedota.bandcamp.com/album/the-yellow-album

[Piotr Lewandowski]