polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Izes Emotional Risk

Izes
Emotional Risk

W 2012 roku Izes jest bez wątpienia jednym z objawień muzycznych – dzięki rozmaitości środków i fantastycznemu głosowi, mamy do czynienia z czymś nietypowym, będącym konglomeratem wpływów różnych stylistyk. Muzycznie, Emotional Risk to mikstura jazzu, czasem w iście free-jazzowej formule, brzmień elekstroakustycznych, aż po elektronikę, kiedy kompozycje przyjmują bardziej rytmiczne formy. Pomogła jej przy tym grupa muzyków – Marek Rogulski, Michał Gos, Irek Wojtczak czy Ewa Kaszuba – którzy budują misterną układankę warstw, brzmień i łączą je w osobliwy, bardzo świeżo brzmiący twór. Tak jak wskazuje tytuł – muzycznie cały zespół przechodzi najróżniejsze stany emocjonalne, zazwyczaj jednak penetruje te mroczne obszary świadomości człowieka. Obrazują je potężnymi i hałaśliwymi zagrań, przez spokojne, tlące się kompozycje. Przechodzimy przez całe spektrum, które dopełnia głos wokalistki – na zmianę delikatny, szorstki, piskliwy, atakujący, kojący, spokojny, rozdarty, wyrażający najróżniejsze uczucia. Kluczem do płyty jest lalka na jej okładce, na którą Iza Sawicka została wystylizowana – pewne fragmenty albumu są celowo przerysowane, wyolbrzymione, aby podkreślić ich wydźwięk. „Brudy” wyciągnięte są na wierzch, a Izes we własnej, bardzo nietypowej formie, o nich opowiada. I chociaż nie brzmi to przyjemnie i miło, chce się do tej muzyki wracać ponownie.

[Jakub Knera]

galerie w popupmusic