polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Ballister
Powiększenie | Warszawa | 25.02.13

Chociaż Dave Rempis, Fred Lonberg-Holm i Paal Nilssen-Love koncertują w naszym kraju dość często, razem - jako Ballister - wystąpili dopiero po raz pierwszy. Warszawski koncert tria, ostatni podczas lutowej trasy, przyniósł muzykę wielowątkową i kreatywnie czerpiącą z szerokiego pola free improv. Pierwszy set, dłuższy, wyraźnie rozpięty między mocnym, intensywnym free i pełnymi detali, stonowanymi spięciami, mocniej trzymał w napięciu, bardzo dobrze oddając zmienną dynamikę i sporą dramaturgię, z wyczuciem eksponując precyzję perkusji, rozwichrzone, dalekie od liryzmu brzmienie wiolonczeli oraz lawirujące w mocy i nastrojach partie saksofonów. Druga odsłona okazała się bardziej żywiołowa i dynamiczna (efektowne partie Nilssena-Love, centralnej postaci tej części), jednak też odrobinę przewidywalna, trochę zbijająca emocje sprzed przerwy, ale wciąż ukazująca duży improwizacyjny potencjał tria, bezbłędnie zresztą - na polu licznych wspólnych doświadczeń - skomunikowanego. Quasi-bis, zagrany bez zejścia ze sceny, przyniósł natomiast najbardziej frapujący brzmieniowy moment koncertu, dzięki Paalowi grającemu z wykorzystaniem blaszanych elementów i taśmy izolacyjnej. Choć do pełni szczęścia zabrakło może jakiegoś magicznego pierwiastka, na pewno dobry to był koncert.

[tekst: Marcin Marchwiński, Piotr Lewandowski]

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

 [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]
Ballister [fot. Piotr Lewandowski]