polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

UL/KR
Kosmos Kosmos | Warszawa | 17.01.13

Gdyby piosenki UL/KR i ekspresję Błażeja Króla włożyć w gitarowy sos, efekt byłby moim zdaniem ciężko słuchalny (zostawmy na boku teksty). Jednak płyta ukazała skrajnie nie-gitarowy pomysł na brzmienie i atmosferę. Podobnie, warszawski koncert, mimo obecności jednej gitary, ukazał skrajnie nie-gitarowy pomysł na stworzenie żywych wersji elektronicznego pejzażu i całych piosenek. W wielu momentach miałem wrażenie, że słucham remiksu tworzonego w czasie rzeczywistym, zwłaszcza, że melodie były przez Króla traktowane raczej jako punkt odniesienia, a nie jedyna obowiązująca wykładnia, a niektóre utwory gładko przechodziły w kolejne. Usłyszeliśmy wszystkie, bądź co bądź, hity z debiutu, oraz bodajże trzy utwory nowe. Szczerze mówiąc, miałem nadzieję na ciut więcej nowości. Mam też wrażenie, że choć UL/KR to intymna i romantyczna muzyka, to paradoksalnie lepiej pasowałaby do bardziej przestrzennych miejsc niż kameralny Kosmos Kosmos, ale takie większe sale na pewno są przed nimi.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

UL/KR [fot. Piotr Lewandowski]
UL/KR [fot. Piotr Lewandowski]
UL/KR [fot. Piotr Lewandowski]
UL/KR [fot. Piotr Lewandowski]
UL/KR [fot. Piotr Lewandowski]
UL/KR [fot. Piotr Lewandowski]