polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Hanne Hukkelberg
Cafe Kulturalna | Warszawa | 27.11.12

Cztery miesiące po wrocławskim koncercie Hanne Hukkelberg zawitała do Warszawy, pierwszy raz z materiałem z Featherbrain. Frekwencja była podobna jak latem w Arsenale, ale sala zamknięta, wypełniona ludźmi szczelnie, a scena dużo mniejsza, co lepiej pasowało do dość ascetycznych koncertowych reinterpretacji utworów Hanne. Melodyczna tkanka tworzona przez gitarę i klawisze, rytmiczne fajerwerki sprowadzone do pojedynczych uderzeń bębnów i dyskretnie wykorzystywanej elektroniki - te oszczędne aranżacje na pierwszy plan wysunęły wokal Hanne i odmieniły nieco charakter utworów, nadając im bardziej kameralnego odcienia. Podobnie było w przypadku starszych piosenek, które w większej liczbie pojawiły się w drugiej części koncertu, wraz z kowerem Pixies. Choć niektórym utworom, np. hipnotycznemu „Too Good to Be Good” nie do końca to służyło, zwłaszcza wobec obstrukcji niektórych elementów technicznych, to per saldo ta oszczędność jest przekonująca i sugestywna, tworząc wypowiedź równoleglą do naszpikowanej detalami płyty. A "My Devils" w obu wersjach okazuje się jednym z najbardziej poruszających utworów roku.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]
Hanne Hukkelberg [fot. Piotr Lewandowski]