polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
FIRE! WITH OREN AMBARCHI In The Mouth – A Hand

FIRE! WITH OREN AMBARCHI
In The Mouth – A Hand

Drugie z rzędu wcielenie Fire!, na której Mats Gustafsson, Andreas Werliin i Johan Berhtling występują z gościem. Po zarejestrowanych na koncercie płycie i epce z Jimem O’Rourke, tym razem jest to nagranie z Orenem Ambarchi – studyjne, ale zagrane live i improwizowane. In The Mouth – A Hand to monstrualny zestaw – w wersji winylowej cztery ok. 20-minutowe utwory, w wersji CD ostatni z nich zastąpiony jest 7-minutowym, bardziej stonowanym utworem. Otwierający album numer „A Man Who Might Have Been Screaming” jest pewnym rozczarowaniem, zbyt amorficzną masą gitarowych, syntezatorowych i saksofonowych ciosów i bębnienia free. Siła Fire! tkwi bowiem w charakterystycznym ustrukturyzowaniu nadmiaru dźwięku i ekspresji, co było świetnie słychać na płytach z O’Rourke’m i na szczęście od drugiego utworu doskonale słychać też tutaj. Rygorystyczna, wciągająca gra sekcji rytmicznej spina te improwizacje w post-punkowych, powiedzmy, ramach, ewoluujących stopniowo repetycjach, w których Gustafsson i Ambarchi budują nawarstwiające się, meandrujące faktury. Sporo tu psychodelicznych klawiszy, dużo quasi-riffów gitarowych i saksofonowych, ale granych z olbrzymim wyczuciem faktury i szczególną finezją w przytłaczaniu słuchacza lawą dźwięku o zmieniającej się temperaturze. Całość trzyma w napięciu i fascynuje tym, że wbrew pozorom po rzuceniu bomby na początku każdego utworu zespół potrafi czasem jeszcze podnieść intensywność, a czasem wpuścić powietrza. Utwierdzam się w opinii, że Fire! to mój ulubiony zespół Gustafssona.

[Piotr Lewandowski]