polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Brzoska i Gawroński Nigdzie indziej EP

Brzoska i Gawroński
Nigdzie indziej EP

Dominik Gawroński to młody producent muzyki elektronicznej z Katowic. Debiutował wydanym dwa lata temu albumem pt. Cup of coffee, na którym w umiejętny i bardzo emocjonalny sposób zobrazował panoramę miasta i opisał kilka bardziej osobistych sytuacji, korzystając z dobrodziejstw muzyki elektronicznej. Wojciech Brzoska jest uznanym w środowisku literackim, katowickim poetą, autorem sześciu tomików. Składu zespołu, który nazwę wziął od nazwisk liderów, dopełnia Wojciech Bubak, znany ze współpracy z Sensorrami i Jackiem Lachowiczem oraz wokalistka Joanna Małanka.

Szkielet semantyczny muzyki zawartej na EPce Nigdzie Indziej opiera się o wysmakowaną elektronikę i osobiste, używające zaskakujacych metafor i gier słownych teksty Brzoski. Tematyka utworów oscyluje najczęściej wokół intymnych relacji międzyludzkich ("Zostaliśmy na lodzie", "Nigdzie Indziej"), choć w ostatnim na płycie "Art N Biznes" Brzoska w niezwykle zabawny, a jednoczeście psychodeliczny sposób podsumowuje nastrój panujący w korporacjach. Wcielając się w postaci pracowników firmy prezentuje paranoiczny klimat panujący w ośrodkach biznesowych. Muzyka współgra z poruszaną w tekstach tematyką – równie paranoiczna, oparta o mocne beaty i oscylujące wokół siebie, zapętlone partie syntezatora. I tak jest praktycznie na całym albumie – korelacja między muzyką i tekstem jest celem samym w sobie, warstwa liryczna i brzmieniowa nieustannie się przenikają. Styl Gawrońskiego jest w dużej mierze oparty o post-warpowski sound analogowych i cyfrowych syntezatorów (ze wskazaniem na Boards of Canada). Nie brakuje przenikajacych sie, ambientowych brzmień, czy bardziej zdecydowanych bliższych house'owi, breakbeatowi czy trip-hopowi beatów. Całość jest spowita autorskim, emocjonalnym spojrzeniem i dopełniona minimalistyczną grą Bubaka.

Wydana przez Ars Cameralis i dystrybuoowana razem z kwartalnikiem "Opcje" EPka jest zapowiedzią albumu, który ma się okazać jesienią i może – obok Świetlików, Ust, czy Chain Smokers – okazac się niezwykle interesującym zjawiskiem z pogranicza literatury i muzyki.

[Łukasz Folda]