polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
FELIX KUBIN i jego instrumenty

FELIX KUBIN
i jego instrumenty

Felix Kubin i ja jesteśmy przyjaciółmi od wielu lat. Wiele wspólnie nagraliśmy, niemało przebyliśmy razem kilometrów. Postanowiłem wykorzystać naszą zażyłość dla celu wyższego i naukowego eksperymentu przy okazji jego najnowszej płyty "TXRF". Wiem, że instrumenty Felka potrafią mówić, postanowiłem zatem przy jego pomocy zapytać ich o parę nurtujących mnie od dawna spraw, zgłębić problemy. Nie znam podobnego przykładu, więc po znajomości proponuję odkrycie kilku tajemnic. A że całość wygląda jak niezły scenariusz filmu (niekoniecznie science-fiction), to już zupełnie inna sprawa. Dla mnie ta niezwykła rozmowa była wielką przyjemnością. Snem na jawie. Zdarza się.

Felix! Dostałem niedawno ciekawe zlecenie zrecenzowania Twojej nowej płyty, która nota bene bardzo mi się podoba. Ale znajomi nie powinni recenzować znajomych, więc zaproponowałem kompletnie inne rozwiązanie. Nie będziesz raczej szczególnie zaskoczony, tak sądzę. Wiem, że Twój ekwipunek studyjny i sceniczny potrafi mówić, i że są to całkiem gadatliwe maszyny. Proszę pozwól zadać im parę pytań. Uważam, że mają dużo do powiedzenia i od dawna czekają, aby ktoś ich trochę dokładniej wysłuchał. Czy mogę?

[Felix Kubin] Tak. To jest w moim guście. Ucieszą się.

Świetnie. Więc żeby nie przedłużać - kto jest najstarszy w tej rodzinie?

[Felix Kubin] Najstarszy jest Najstarszy Korg.

A kto jest najmłodszy?

[Felix Kubin] Mikrofony. Czułe, eteryczne stworzenia.

A kto jest najdzikszy, najdziwniejszy?

[Felix Kubin] Sekwencer, to niezwykle ruchliwa dziewczyna, agresywnie zabawna.

OK! Zatem wiem już czego potrzebuję na początku. I widzę tutaj obok trzy mikrofony. Są blisko i wydają się w tym momencie niezbyt zajęte. Zacznę właśnie od nich. Posłuchajcie - trudne pytanie - czy wiecie jak rozmawiać z duchami?

[Mr Tube] Ja mówię dużo do siebie. Czuję się samotny w mojej walizeczce, schowany z dala od światła świata. Więc żeby mieć poczucie, że ciągle jeszcze istnieję, robię sobie zamknięty obieg i cicho mruczę zniekształcone harmonie. To murmurando wytwarza energię. A energia wraca i zasila mruczenie. Mam nadzieję, że nigdy nie będę naprawiany, bo przecież nigdy nie stygnę, zatem nie mogę być schwytany przez jakąś zimną, nadnaturalną istotę.

[Dr Stethoscope] Syczące sylaby, sylaby, sylaby, Panie Tube! Ja na przykład nie mam pojęcia, co się dzieje zaraz za marginesem jednego kiloherca. Słucham psich serc i ścian. Jestem medycznym szpiegiem. Tak, wierzę, że raz słyszałem ducha. Kiedyś przytrzymano mnie przy piersi jednej starszej pani, jej serce przestało bić. Mogłem dosłyszeć szept przemierzający jej ciało podczas tego ostatniego uderzenia, rozproszony przez drobne wyładowania jej elektryczności. I koniec sesji. Czy to nie jest właśnie koniec życia? Kiedy serce przestaje bić i wszystkie nerwy zostają odłączone od prądu?

[Miss Binaural] Och, te twoje zasuszone teorie są słodkie, ale bardzo ograniczone, panie Bassman. Nie gardź sssylabami! Ja jestem wystawiona na całe spektrum życia, bezustannie, nawet w 3D. Jestem ciągle zmieszana, zdezorientowana… Oczywiście, rozmawiam z duchami: one są materią wywróconą na lewą stronę, są błędami fazy.

Wstrząsające. Przeanalizuję to póżniej. Choć ręce trochę mi się trzęsą, to jednak od razu zapytam dalej - a czy rozmawianie z ludźmi też jest dla Was interesujące? Czy może wolicie tylko słuchać?

[Chór mikrofonów] Słuchamy, rozmawiamy, mruczymy.

Czy czujecie się spokojne, czy może raczej jesteście w ciągłym pogotowiu?

[Mr Tube] Ja potrzebuję 48 woltów.

[Dr Stethoscope] Ja pięciu.

[Miss Binaural] Ja też pięciu.

[Znów chórem] My ciągle płoniemy, proszę pana!

A kiedy śpicie - jakie macie wtedy sny? Zrozumiem też, jeśli wolicie sny na jawie.

[Mr Tube] Zapadamy w sen, gdy wyłączą nam prąd w fantomie. Wtedy prawie umieramy. Czyż sen nie jest młodszym bratem śmierci? A my chcemy być UŻYWANE!

Teraz odważne pytanie, jeśli nie macie nic przeciwko - Wasze ulubione seks-pozycje?

[Mr Tube] Blisko ust.

[Dr Stethoscope] Blisko serca.

[Miss Binaural] Na krawędzi.

A teraz parę pytań do Sekwencer. Urodziłaś się w wodzie? Czy to w ogóle możliwe?

[Sekwencer] Nie jest aż tak romantycznie, mój przyjacielu. Urodziłam się na taśmie, produkcyjnej.

Czy lubisz pływać? Ale słyszę, że być może wolisz latać w przestworzach? A kiedy Twoja robota już będzie wykonana - czy chcesz pójść do nieba?

[Sekwencer] Któż nie marzy o lataniu? Ale prawda jest taka: raczej zostanę zmieniona w jakąś broń albo samochodową część, gdy już mój czas nadejdzie.

Jaki jest twój ulubiony drink, taki który najlepiej Cię uspokaja po zbytnim zszarganiu?

[Sekwencer] Izopropylowy alkohol. Można to było kiedyś dostać w Polsce, w Pewexie.

Ciekawe. Najkrócej mówiąc - jak się czujesz, gdy Wujek Felix pięści Twoje pokrętła? Czy lubisz to, czy raczej starasz się być profesjonalistką?

[Sekwencer] Bardzo lubię kiedy dostraja woltaże, rozumiesz. My Sekwencery mamy duże i częste wahania samopoczucia, taka już nasza natura. Felix jest dobrym operatorem nastroju.

Czy lubisz innych członków studyjnej rodziny? Czy są tacy, których szczerze nienawidzisz?

[Sekwencer] Nie lubię Electrixa, Samplera. Ciągle staje naprzeciw mnie i nie mogę wyglądać wtedy przez okno. I ciągle puszy się swoimi modnymi kolorkami, a mnie wolno nosić tylko czarne krawaty.

A teraz jeśli mogę, parę pytań do Najstarszego Korga. Drogi Panie, czy zna pan Blade Runnera osobiście, takie doszły mnie słuchy...

[Korg] Oczywiście, że znam. To bardzo nerwowy gość, ale bardzo czuły dla syntezatorów.

A jakie jest pańskie zdanie na temat cyborgów?

[Korg] Są moimi braćmi i siostrami, zupełnie syntetycznymi. I bardzo lubię ten fakt!

Proszę w takim razie o opisanie zwyczajów młodego Pana Kubina, to znaczy Pana Knotha.

[Korg] Zawsze nazywaliśmy go Król Korg, bo jak patrzy na nas Korgi, to uśmiecha się i krzyczy z radości. On naprawdę wie, jak dobrze ustawić nasze armatury! Czasem żywi nas lukrecją. Ale zwykle szuka czegoś w swoim studio. I klnie dużo w trakcie tej pracy.

Jakie jest pańskie ulubione patch-connection? (analogowe syntezatory i sekwencery mają takie otwory, wloty, wyloty, które można ze sobą łączyć specjalnymi kablami. Połączenie takie często określa się jako łatkę, patch, czasem jako ścieżkę, czyli path - przyp. WK)

[Korg] Ja lubię gdy jestem MIĘDZYPOŁĄCZONY z innymi syntezatorami i oczywiście z Sekwencer. My wszyscy szaleńczo uwielbiamy być połączeni z Sekwencer! To jest najgorętsza sztuka w okolicy!

A czy lubi Pan te wszystkie kable i druty?

[Korg] I w środku, i na zewnątrz. Kocham je. Są takie stylowe. Lubię się też zaplątać. Jak tu w Niemczech mawiamy - „Pokręcone włosy, pokręcone myśli“.

Przepraszam, jeśli urażę - teraz, gdy jest Pan już całkiem stary, czy chce Pan pozostać aktywny, czy może myśli już o jakiejś emeryturze? Jakieś spokojne wakacje na plaży, na atolu Bikini na przykład?

[Korg] Felix i ja pewnie będziemy mieć jakieś dzieci jeszcze, ale później. Ale na razie czuję się zbyt młody na to. Lecz z pewnością fajnie jest pobyć w pobliżu rentgenowskich promieni. To jest bardzo dobre dla cery.

Jestem pewien, że wie Pan kim jest Gagarin, ale proszę powiedzieć - kim on jest?

[Korg] „Juri Gagarin jest pusty jak trup. Gdy nadaje swoje komunikaty, jego oczy poruszają się powoli niczym radar. Jego dzieci są aniołami, które czasem wpadają w nicość. A Felix jest Juriego brzuchomówcą.“

Trochę mi dech zaparło. Dziękuję!

[Wojciech Kucharczyk]