



Na polskiej trasie grupa Natural Information Society Joshuy Abramsa przyjęła formę kwartetu z jego żoną Lisą na harmonium oraz Arturem Majewskim na trąbce i kornecie oraz Kubą Sucharem na perkusji. Na warszawskim koncercie Abrams kontrabas zostawił na zapleczu, grał tylko na guimbri, trzystrunowym instrumencie afrykańskim, co wraz z fluktuującym harmonium w tle nadało całemu występowi mocno transowego wymiaru. Muzycy Mikrokolektyw byli dla tej koncepcji świetnymi partnerami - Suchar ze swych hipnotycznym, gęstym rytmem, Majewski ze swymi surowymi, ale wyważonymi frazami w roli jedynego w sumie "solisty". W porównaniu do pierwszej płyty "Natural Information" Abramsa, z której usłyszeliśmy chyba tylko jeden utwór, nowy materiał zdawał się mniej "afrykański", bardziej abstrakcyjny, ale w jakim stopniu to kwestia samych kompozycji, a w jakim zagrania ich w tym akurat składzie, nie potrafię ocenić. Z chęcią się przekonam jesienią, kiedy ma ukazać się płyta.
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]