polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Ryoji Ikeda "db"
Hamburger Banhoff | Berlin | 28.01-09.04.12

Ryoji Ikeda stworzył instalację "db" dla berlińskiej galerii Hamburger Banhoff, wpisując się w serię jej realizacji pt. "Works of Music by Visual Artists", która zresztą od pewnego czasu jest też podpięta pod (oczywiście) marcowy festiwal MaerzMusik, w tym roku przesiąknięty Cage'm. Choć Ikeda ma na koncie płyty dla Raster Noton (w tym z Carstenem Nikolai'em jako Cyclo), jest to jego pierwsza wystawa (?) w Niemczech. Artysta zagospodarował dwie bliźniacze sale w skrzydłach budynku HB i symetrią jego projekt jest przesiąknięty (też w nazwie). Ponadto przenika go skrajny minimalizm oraz gra uzupełniających się kontrastów. W zachodnim skrzydle, od którego niechcący, ale chyba słusznie zacząłem, dominuje biel, a salę wypełnia najprostsza sinusoidalna fala w wysokich rejestrach. Emitowana przez imponujący paraboliczny głośnik, statyczna i niezmienna, ale wraz z ruchem uczestnika (-ów) i jego (ich) położeniem odkrywająca w sobie pulsy i odcienie. Biel pomieszczenia kontrapunktują czarne panele, wypełnione nieskończonymi ciągami miniaturowych cyfr.  "Uwspółcześniają" one tę przestrzeń, w której można łatwo zapomnieć o miejscu i czasie, zanurzajac się w czystym otoczeniu i (być może analogowej) fali, której tempo nadaje bardziej nasz umysł niż cokolwiek zewnętrznego.

Przedostanie się do sali wschodniej wymaga przejścia przez inne ekspozycje, hall, itp., przez co trochę z tego temporalnego zawieszenia się wypada. Dobrym łącznikiem okazują się jednak identyczne tablice z parami słów, znajdujące przed obiema salami. W tej wschodniej znajdujemy negatyw wcześniejszego doświadczenia. Jej czerń jest rozcięta potężną wiązką białego światła, na białych panelach panuje cyfrowy chaos przeplatany krótkimi epizodami uporządkowania. Dźwięku praktycznie nie ma, choć z projektorów dobiegają rytmiczne cykania a la "Test Pattern" Ikedy. Za ścianą z okrągłym otworem kryje się mała sala w bieli, to w niej słup światła znajduje swój rzut na płaszczyznę. Tutaj modyfikacje przestrzeni przez poszczególnych widzów są widoczne dla wszystkich, a fakt, że w białej fali kryje się całe spektrum barw jeszcze łatwiej zrozumiały i bezpośrednio widoczny na cyfrowych zdjęciach (a propos, wybaczcie brak statywu). W efekcie, "db" okazuje się realizacją komunikatywną, przekonującą i wręcz zaskakującą swą prostotą. Obejrzeć, usłyszeć i przeżyć można ją do 9 kwietnia.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]
Ryoji Ikeda "db" [fot. Piotr Lewandowski]