



Wrócili. Mitch & Mitch i ich Incredible Twist Combo. Nie było ich rok, w międzyczasie zagrali w Kijowie i chyba coś po drodze tam i z powrotem im się pokiełbasiło z zegarkami, bo zgody co do tego, kiedy jest północ, na sali nie było. W roli suportu wystąpiła iście znakomita formacja dansingowa Luigi & The Magneticos, ale ten Luigi się plątał na scenie do końca i już nie wiem, kiedy grali ci z Combo, a kiedy ci z Magneticos. W końcu był Sylwester.
[zdjęcia: Piotr Lewandowski]