polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
RISING To Solemn Ash

RISING
To Solemn Ash

Ciężki jest los płyt-średniaków. Taki „To Solemn Ash” wchodzi gładko i pozostawia ogólnie pozytywne wrażenie. Jednak z perspektywy kilku przesłuchań propozycja Duńczyków jest zbyt zachowawcza. Za dużo tu odniesień do sludge’owej szkoły Baroness, Mastodon i Kylesa. Za mało własnego spojrzenia i odwagi w kreowaniu ciekawych harmonii. Zalążkiem tych poszukiwań są miejscami bardzo umiejętnie zaaranżowane partie wokalne. Poza tym zespół stara się budować nastrój utworów o monolityczne zwolnienia i wciągające urozmaicenia („Cohorts Rise”, „Under Callous Wings”). Te elementy jednak nie idą w parze ze zbyt oklepanym wzorcem mocnego gitarowego groove, tylko poprawnej pracy sekcji rytmicznej i jednak trochę męczącego wokalu. Z jednej strony to przecież tylko debiut, bo potencjału na przyszłość muzykom Rising odmówić nie można. Mają solidne podstawy, brakuje jednak porządnego szlifu, który nadałby więcej kolorytu kompozycjom. Plusem jest z pewnością brzmienie - tłuste i odpowiednio ciężkie. Minusem – jeszcze zbyt mała swoboda twórcza i pomysłowość. „To Solemn Ash” to taki średniak z nadziejami na przyszłość.

[marc!n ratyński]