polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Kammerflimmer Kollektief Teufelskamin

Kammerflimmer Kollektief
Teufelskamin

Kammerflimmer Kollektief świetnie rozkładają wątki między swobodną muzyką improwizowaną, odrobinę psychodelicznymi utworami o krautrockowej motoryce, jazzowymi szaleństwami a nawet gitarowym odlotem spod znaku sonic youth. I najważniejsze jest to że nie są to wyraźnie zarysowujące się elementy całej płyty, ale niemal niezauważalnie i płynnie wyłaniające się poszczególne etapy, które spójnie się zazębiają i konsekwentnie pojawiają, zachwycając bogatym instrumentarium. Ósmy krążek niemieckiego kollektywu jawi się jako szalenie prezycyjnie dopracowany w każdym detalu i brzmieniu. Prym wiedzie tutaj gitara elektryczna, która snuje zapętlone, spokojne melodie, bardziej rozlazłe plamy lub iście rockowe hałaśliwe wynurzenia. To ostatnie najlepiej brzmi w New Ghosts, który w kulminacyjnym punkcie niejako zamyka płytę (potem na uspokojenie jest jeszcze The People United Will Never be Defeated). I robi to cholernie nieźle, bo od trzeciego na krażku Teufelskamin Jam #1 KK pokazuje całą paletę swoich możliwości i zachwyca wielokrotnie także wiele razy wcześniej. Brawa.

[Jakub Knera]