polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Tashweesh, Brzoska, Gawroński
50x50 | Katowice | 24-25.05.11

Cykl Zderzenia Artystyczne w katowickim klubie 50x50 z powodzeniem trwa nadal. Od spotkania z Macinem Świetlickim ilość publiczności wzrasta do tego stopnia, że miejsc siedzących już brakuje.

We wtorek w Katowicach wystąpiła audiowizualna grupa z Palestyny, Tashweesh. Artyści znani są mieszkańcom województwa śląskiego z koncertu Ramallah Underground, który odbył się w ramach festiwalu Ars Cameralis 2009. Ruanne Abou-Rahme, Boikutta i Basela Abbasa korzystając z trzech laptopów generują mocny, audiowizualny przekaz, będący społeczno-politycznym komentarzem nt. wydarzeń w ich ojczyźnie. Mroczny, wielowarstwowy ambient z nakładającymi się na siebie, momentami noisowymi (w umiarkowanym stopniu) drone'ami, przeplatany jest masywnymi rytmami oraz hip-hopowym komentarzem w języku ojczystym Palestyńczyków.

MC pojawił się na scenie trzykrotnie, przeważająca część występu to muzyka instrumentalna. Sednem występu Tashweesh są jednak wciągające, niejednokrotnie tragiczne, a czasem podane z gorzkim melancholią wizualizacje. Obrazy prezentowały poszczególne fragmenty miasta z oddali, pojedyncze ulice, biegnącą przez łąkę kobietę, życie mieszkańców – w tym fragmenty spektakli – ciemne zaułki i tunele, jak i walczących żołnierzy, którzy wplątani w konflikt, na który mają znikomy wpływ, walczą o swoją ojczyznę. Całość była generowana w czasie rzeczywistym, fotografie przeplatały się z grafikami dymu, ognia, zamazywana i przetwarzana.

Dzień później na scenie klubu pojawili się uznany katowicki poeta Wojciech Brzoska, wokalistka Joanna Małanka i młody, pochodzący również z Katowic muzyk elektroniczny Dominik Gawroński. Rozluźniającym intro wieczoru był krótki set katowiczanina, który był zdominowany przez house'owe beaty i downtempowe przestrzenie na poziomie.

Brzoska i Gawroński zadziwili i zahipnotyzowali część publiczności, na co wpływ ma zróżnicowanie odbiorców. Ludzie ze światka literackiego niekoniecznie zrozumieją ad hoc elektroniczne przestrzenie generowane przez Gawrońskiego, fani jego beatów niekoniecznie są wielbicielami poezji. W efekcie otrzymujemy emocjonalny przekaz – z jednej strony mamy niełatwa, często ironiczną i badającą relacje międzyludzkie i społeczne poezję, z drugiej: momentami mocną rytmicznie, nieoczywistą elektronikę. Obrazu całości dopełnia urzekający głos Asi Małanki, w pewien sposób kontrujący niejednokrotnie gorzkie melorecytacje Brzoski oraz stworzone z fotografii, obrazujące teksty poety wizualizacje Ani Wiech.

[zdjęcia: Łukasz Folda]

Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Tashweesh [fot. Łukasz Folda]
Brzoska, Gawroński [fot. Łukasz Folda]
Brzoska, Gawroński [fot. Łukasz Folda]
Brzoska, Gawroński [fot. Łukasz Folda]
Brzoska, Gawroński [fot. Łukasz Folda]
Brzoska, Gawroński [fot. Łukasz Folda]
Brzoska, Gawroński [fot. Łukasz Folda]
Brzoska, Gawroński [fot. Łukasz Folda]