polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Vialka
Powiększenie | Warszawa | 2604.11

Na koncercie duetu Vialka poczułem się jak dziesięć lat temu, kiedy to moją codzienną muzyczną strawę stanowiły NoMeansNo (w czerwcu w Polsce), Sabot (w maju w Polsce), The Ex (w lipcu w Warszawie) albo Dog Faced Hermans (nic z tego). Francuzka Marylise Frecheville (perkusja, glockenspiel, wokal) i Kanadyjczyk Eric Boros (gitara barytonowa, wokal) także wywodzą się z załogancko-skłotowych klimatów i od dekady nasączają swój połamany, punkowy jazz-core folkowymi naleciałościami. Rewolucji muzycznej w tym nie ma i już nie będzie - jest za to grana z zaangażowaniem muzyka, totalny DIY i niezłomne przemierzanie świata. Ich wizyta w Powiększeniu pokazała, że te ideały, choć wśród kolejnych pokoleń niemodne (lub inaczej rozumiane) ciągle pozwalają stworzyć więź między muzykami a publicznością.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]
Vialka [fot. Piotr Lewandowski]