napszykłat
Musicaction
Krojc
Kristen
The Ex
Niechęć
27. Dni Sztuki Współczesnej - scena muzyczna
Strefa CSW - koncerty majowe
Kari Amirian
Maszyny do słuchania
ATP I'LL BE YOUR MIRROR London 2012
Primavera Sound 2012
LDZ_2.0
Rock for People 2012
Pohoda Festival 2012
Dour Festival 2012
OFF Festival 2012
Flow Festival 2012
ATP curated by The National



Kolejna wydana przez World Flag Records (wydawnictwo Marka Styczyńskiego i przyjaciół) płyta to, jak wskazuje tytuł, zapis improwizowanej sesji, a jak podpowiada jeden z muzyków i autorów ogólnego zamysłu: album dla koneserów free form music.
Już samo wymienienie składu i instrumentarium daje ramowy obraz muzyki zawartej na 7. Colective Improvistation: Mirosław Badura – theremin, Gwidon Cybulski – głos, harfa ngoni, djembe, balafon, Jeff Gburek – gitara, efekty, Konrad Gęca – taśmy, efekty, Ramunas Jaras – klarnet, generatory, Casio, Rafał Libner – didjeridoo, głos, Anna Nacher – głos, Marek Styczyński – trąbka, generatory (nazwa okolicznościowego projektu została stworzona z pierwszych liter nazwisk muzyków). Trudno napisać cokolwiek konkretnego o tej improwizowanej sesji, gdyż z jednej strony obcujemy tutaj z elektronicznym generowaniem ambientowych przestrzeni i dziś już raczej dość zmurszałych, trip-hopowych rytmów, które towarzyszą pojedynczym, poddanym efektom dźwiękom gitary, z drugiej z ścianami dźwięku, które są wyciszane w momencie wejścia do gry żałobnej melodii klarnetu.
Instrumenty akustyczne w naturalny sposób współistnieją z elektronicznymi i elektrycznymi, skupienie, koncentracja i idealne trafienie w punkt są kontrastowane przez bezładne dźwięki Casio, którym wtóruje szaleńczy monolog, niczym z najbardziej odjechanych psychodelii Aphex Twina, swobodny jam na gitarę, trąbkę i wokal spotyka zupełnie wyalienowaną, sięgającą dziwnych emocji muzykę, która mogłaby być soundtrackiem dramatu rozgrywającego się w głowie szaleńca zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym.
Dokładnie w ten sposób może brzmieć muzyka dla relaksacyjna wielbicieli free-jazzu, dodekafonii i atonalności. Miłośnicy melodyjnych, prostych piosenek zamknięci na eksperymenty, raczej nie mają na tej płycie czego szukać.
[Łukasz Folda]